piersi

14 faktów dotyczących piersi, o których nie wiedziałaś

1. Ładna skóra to efekt pracy, bo geny to nie wszystko.

Jeśli jesteś przeciętną Polką, pewnie bardziej dbasz o swoją twarz niż o piersi. A jak nie dbasz o biust, w pewnym momencie on Ci to wypomni. Dbanie to nie tylko zdrowe, zbilansowane odżywianie, wpływające od środka na jakość skóry. To również regularne badania, PIELĘGNACJA kremami, olejkami, oraz zabiegi. Zwłaszcza podczas zmian masy ciała, w ciąży, w trakcie i po karmieniu piersią – nasza skóra zmienia się, traci elastyczność. Warto o nią dbać, aby fajnie wyglądała przez długie lata, niezależnie od zmian w naszym życiu. 

2. Badanie nie boli.

Tak jak badanie węzłów chłonnych, migdałków, osłuchiwanie płuc – badanie piersi to zwykły, neutralny dotyk. Ponieważ część kobiet jednak czuje niechęć do samodzielnego badania lub zapomina o tym – warto coś z tym zrobić. Jeśli z jakiegoś powodu nie robisz tego, warto poprosić o pomoc Partnera lub lekarza podczas wizyty. Raz na jakiś czas, np. raz w roku dobrze jest wykonać kontrolne usg piersi. Ale wiesz co jest najważniejsze? Nie wystarczy o tym wszystkim pamiętać, nie wystarczy przytakiwać. To trzeba ROBIĆ! Jeśli się boisz – ok, bój się. Ale badaj.

3. Nie ma głupich pytań.

O wiele głupsze wydaje się pozostawanie latami w niewiedzy, nic z tym nie robiąc. Jeśli nie wiesz jakich preparatów używać do pielęgnacji biustu – zapytaj farmaceutę. Jeśli nie wiesz jak samodzielnie badać piersi, jeśli wydaje Ci się, że znalazłaś coś niepokojącego – po prostu zapytaj – najlepiej lekarza. Nie wstydź się, dla niego to codzienność.

4. NIE wszystko co znajdziesz, jest groźne.

Nie każda zmiana jest groźna, dlatego nie musisz martwić się, jeśli wyczujesz coś pod skórą. Wręcz przeciwnie! Im szybciej odkryjesz, że coś się dzieje, tym lepiej bo prawie zawsze łatwiej poradzić sobie z drobnymi zmianami, które mogą okazać się czymś błahym. Ale i w przypadkach poważniejszych dolegliwości medycyna świetnie daje sobie radę. Strach przed znalezieniem ‚czegoś’ nie powinien Cię w żaden sposób blokować, to tylko niepotrzebny stres, bez racjonalnego uzasadnienia.

5. Amputacja piersi NIE jest leczeniem z automatu.

Wiele kobiet boi się badania, bo jeśli coś znajdą, na bank skończy się to amputacją piersi. To BZDURA. Nawet jeśli coś znajdziesz, dalsze postępowanie zależy od wielkości i charakteru zmiany. Leczenie oszczędzające pierś przeprowadza się ZAWSZE wtedy, gdy nie ma ku temu przeciwwskazań i jest to tryb STANDARDOWY. Dlatego najlepiej badać się regularnie i reagować od razu, gdy tylko pojawi się coś niepokojącego. Wtedy szansa na leczenie oszczędzające jest największa.

6. Nowe piersi możesz mieć od ręki.

Gdy nie można oszczędzić piersi, lekarze starają się, żeby pacjentka obudziła się z nową piersią. Co to oznacza? Idziesz na zabieg usunięcia zmiany, lekarz robi swoje, a Ty budzisz się bez nowotworu, z nową, piękną piersią. Nie ma etapu przejściowego, jeśli nie jest konieczne dalsze leczenie. Otwierasz oczy i jest tak, jak było. Czasem potrzeba dwóch zabiegów, czasem korekty zdrowej piersi, co doprowadza do finalnego efektu czyli ładnych, kształtnych i symetrycznych piersi. Korekta czy powiększenie wygląda w tym przypadku tak samo jak u pacjentek z zakresu medycyny estetycznej.

7. Leczenie onkoplastyczne to standard.

Leczenie onkoplastyczne to leczenie oszczędzające lub rekonstrukcja piersi. Nawet 95% pacjentek ma możliwość rekonstrukcji wtedy, gdy ma raka i musi mieć amputację. Niestety w praktyce tylko ok. 5% pacjentek korzysta z tej możliwości, a szkoda, bo nie wiem czy wiesz, ale…

8. Rekonstrukcja jest refundowana.

Serio. Rekonstrukcja operowanej piersi jest w całości REFUNDOWANA i pacjentka nic nie dopłaca. I nie ma tu znaczenia czy chcesz mieć nową pierś od razu po otworzeniu oczu, czy rok po zakończeniu leczenia. Możesz kiedy chcesz – warto o tym mówić głośno, bo nie wiedzieć czemu, nadal niewiele kobiet korzysta z tej możliwości.

9. Nowe piersi są seksowne, bo to TY jesteś seksowna.

Piękno jest w Tobie i tylko od Ciebie zależy kiedy będziesz nim emanować. Leczenie onkoplastyczne to standard, nawet jeśli jesteś już jakiś czas po operacji amputacji. Nowy biust jest tak samo seksowny, a czasami wręcz bardziej, bo masz wpływ na ostateczny kształt i jędrność piersi. Kobiety z piersiami po rekonstrukcji czują się kobieco, pewnie, biorą udział w sesjach zdjęciowych. Nie wierzysz? To patrz.

piersi

piersi

piersi

10. Sutki też można zrekonstruować.

I nie ma z tym żadnego problemu! To jest prosty zabieg na 20 minut w znieczuleniu miejscowym.

11. Implanty nie rozlewają się.

To się zdarza na portalach plotkarskich. W życiu codziennym bardzo rzadko coś się dzieje z implantem, a nawet jeśli, jest on biologicznie na tyle NEUTRALNY, że wymieniany jest bez żadnych komplikacji. W Polsce najczęściej stosowane są implanty z żelem silikonowym. To żel wysokiej spoistości, który trzyma formę, zatem jeśli go np. przetniemy, czy przedziurawimy – wciąż będzie trzymał kształt i nic się nie „wyleje”.

12. Gdy jesteś w ubraniu – nie da się NIC rozpoznać.

Drobna korekta? Medycyna estetyczna? Rekonstrukcja? Jeśli idziesz do pracy – nie widać różnicy czy masz pierś rekonstruowaną czy nie. Jeśli idziesz na kolację i masz duży dekolt – nie widać cięcia, bo znajduje się ono np. w krawędzi dolnej zewnętrznej. Cięcie wykonuje się zazwyczaj pod piersią również po to, aby zachować najwięcej czucia i unerwienia.

13. KAŻDĄ pierś można zrekonstruować.

Każda pacjentka ma PRAWO i MOŻLIWOŚĆ zrekonstruować swoją pierś. Dla każdej z pacjentek dostępna jest ODPOWIEDNIA technika, począwszy od implantów przez płaty. Płat to tkanka własna. Czyli np. lekarz pobierze od Ciebie fragment z brzucha lub z pleców. Nie martw się, to procedura, która nie oszpeca.

14. Masz wpływ na przyszłość.

Być może przejrzałaś nagłówki i obojętnie przejdziesz dalej, ale pamiętaj, że wcale nie musisz uczestniczyć w smutnych, polskich statystykach. Nowotwór piersi to DRUGA, po raku płuc, przyczyna zgonu u Polek z przyczyn onkologicznych i nadal piąte miejsce na ogólnej liście, jeśli chodzi o przyczyny zgonów. Każda z nas ma średnio 12% szans na to, że zachoruje. Dlatego tak ważne jest, by badać się regularnie.

Pamiętaj, że po leczeniu, po rekonstrukcji i potwierdzeniu przez lekarza, że wszystko jest w porządku – Twoje życie wraca do normy tak jak po grypie, złamaniu nogi czy rozstroju żołądka. 

Porozmawiaj z kobietami, które są po rekonstrukcji. Zobacz jak nadal emanują spokojem, siłą, pewnością siebie i niezachwianym seksapilem. Poszukaj fachowców, grup wsparcia, informacji z potwierdzonych źródeł.

Nie bój się badań, rozmów, leczenia. Cokolwiek się nie stanie – na pewno sobie z tym poradzisz bo Twoja siła i piękno jest w Twojej głowie. Ale nie daj się zaskoczyć. 

Nie czekaj. Zbadaj piersi już dziś.

 

 

________

W tekście wykorzystałam wypowiedzi (kursywa) dr Daniela Maliszewskiego (za zgodą autora), który zajmuje się chirurgią onkologiczną, ze szczególnym uwzględnieniem onkologicznych i estetycznych aspektów leczenia chorob piersi. Jest członkiem Towarzystwa Chirurgów Polskich, Polskiego Towarzystwa Onkologicznego oraz American Society of Breast Surgeons.

Zdjęcia pochodzą z archiwum Fundacji Wspierania Rozwoju Medycyny ANIZJA, przedstawiają Pacjentki dr Daniela Maliszewskiego, zdjęcia zostały wykorzystane za zgodą modelek, fotografa Anji Choluy oraz Agnieszki Kośnik-Zając – autorki projektu „Brest is the best”.

  • Piersi nie są najważniejsze, ale nie znam żadnej Kobiety która nie byłaby z nich dumna. Wartościowy tekst, przyjemnie się czytało. 😉