apetyt

Gdy apetyt zanika.

Są momenty, dni, gdy nie jesteśmy w stanie nic przełknąć. Apetyt zero. Albo nawet na minusie. Organizm reaguje po swojemu na pewne wydarzenia i nie mamy na to wpływu. Aby nie doprowadzić do niepożądanych konsekwencji zdrowotnych, trzeba coś z tym zrobić. Oto trzy proste zasady, które pozwolą Ci przetrwać.

Mniej znaczy więcej.

Musisz COŚ zjeść. Cokolwiek. Wiem, że apetyt zerowy. Spróbuj. Byle mega napakowane na maksa wartościami odżywczymi. Jeśli chodzi o energię: 1 gram tłuszczu to 9 kcal, 1 gram białka czy węgli – ponad 2 x mniej bo 4 kcal. Co z tego wynika? Jak zjesz łyżkę tłuszczu, organizm będzie miał więcej paliwa niż po łyżeczce czegoś innego ale to nie znaczy, że masz lecieć do maka lub po drożdżówkę! Postaraj się zjeść coś wartościowego, np. kawałek awokado, garść orzechów, migdałów, jajko, kawałek tłustej ryby, kromkę chleba z masłem i/lub serem, kawałek gorzkiej czekolady (> 70 %), pestki dyni (bardzo przydatne na poprawę samopoczucia!) itp. Spróbuj wśród ulubionych potraw znaleźć tę najbardziej kaloryczną i wartościową, np. jajecznica na maśle klarowanym, mała kanapka z masłem i rybą lub z masłem, awokado i pestkami itd. Kawałek gorzkiej czekolady + orzechy/migdały/pestki dyni (!) to zastrzyk energii i cennych substancji wpływających na samopoczucie.

Napój bogów.

Dużo pij, dostarczając energii w postaci płynnej – to najłatwiejszy sposób! Organizm wbrew pozorom chętnie przyjmie napój bo nie musi babrać się z gryzieniem, rozgniataniem, przepychaniem, obracaniem, popychaniem – nic! Tylko sobie ten płynik leci elegancko. Co pić? Najlepiej soki wielowarzywne z dodatkiem dobrego oleju, wartościowe koktajle na bazie np. mleka roślinnego (orzechowego, migdałowego itp.), smoothie itp. Jeśli nie to świeże soki (sklep) lub prosta letnia woda z miodem – super pomysł. Napoje gazowane z toną cukru itp. odradzam chyba, że to ostatnia deska ratunku. Wtedy wybierz mądrze (mały poradnik tu). W bardzo skrajnych przypadkach można wypróbować napoje typu Nutridrink (w aptekach) – mała buteleczka nabita wszystkim co się da.

Ostatnia deska ratunku.

Jeśli apetyt znika na długo, warto odwiedzić specjalistę. Przyczyny mogą być różne, począwszy od sytuacji na tle nerwowym (np. silny stres), przez tematy parazytologiczne (pasożyty) na chorobach układu pokarmowego zakończywszy. Czasem proste badanie diagnostyczne lub nawet krótka rozmowa z fachowcem może pomóc rozwiązać problem.

Nie czekaj, działaj!

  • Asia

    Witam, do jakiego lekarza
    dobrze pójść przy długotrwałym bardzo małym apetycie?