gorzka czekolada

Czym różni się czekolada gorzka od…gorzkiej?

Zawartość kakao? Eee, co za różnica, czekolada to czekolada.

Otóż jest różnica i to całkiem znaczna. W smaku też, chociaż zwolennicy mlecznej pewnie powiedzą, że każda jest ‚fuj’. Posłużę się trzema przykładami gorzkiej. Oto one:

czekolada

czekolada

Cukier.

To chyba najistotniejsza różnica. W tej 60% jest 38g, w 70% : 28g, a w 81% : 17g na 100g produktu.
Czyli jeśli tabliczka ma 100g to w tej 60% prawie 40% to czysty cukier (7.6 łyżeczki) ale już w tej 81% mniej niż połowa tej dawki, tylko 17% (3.4 łyżeczki).

Tłuszcz.

Tu nie ma aż tak znaczących różnic. Zwykle im więcej kakao, tym więcej tłuszczu. Ale np. w tym konkretnym przypadku, wszystkie trzy czekolady zawierają ok. 40g tłuszczu (8 łyżeczek) na 100g produktu. Obiektywnie rzecz biorąc to całkiem sporo, prawda? Ważne, aby był to tłuszcz kakaowy, a nie np. palmowy lub inny utwardzony.

Skład.

Wszystkie trzy mają prosty, fajny skład, w którym zawartość ‚pochodzenia kakaowego’ jest na pierwszym miejscu – super. W mlecznych na pierwszym miejscu zawsze jest cukier, bo ponad połowa zawartości (a zdarza się, że grubo ponad połowa) to właśnie cukier. Czyli słabo.

Podsumowanie.

Z reguly jest tak: im WIĘCEJ kakaowych składników (od 25% przy słabych mlecznych do 99% przy prawdziwej siekierze), tym MNIEJ cukru (czyli dobrze) i więcej tłuszczu. W smaku – różnica między 25% a 70% jest znaczna, nie ma co się oszukiwać. Ale już między 55 a 70% mniej wyczuwalna, a cukru 2x mniej w tej 70%. Wniosek? Stopniowe przestawienie się z mlecznej na deserową (40-55%), a poźniej być może na gorzką przyniesie Wam same korzyści. Pamiętajcie, że trudniej zjeść większą ilość gorzkiej, ze względu na mniejszją zawartość cukru. W gruncie rzeczy dobrej jakości ciemna czekolada ma swoje zalety i jestem absolutnym fanem odrobiny (czyli kostki lub dwóch!) takiej przyjemności. Codziennie.

  • Dobrze to wiedzieć! Chociaż ja już jem gorzką, ale tylko czasem, bo latem jakoś zawsze chce się najbardziej owoców :))

  • Ciekawe porównanie 🙂 próbowałam jeść czekolady 99% ale mi wybitnie nie smakowała 🙂 zacznę od tej 50%

  • Nie pomyślałam o tym, ale faktycznie trudniej zjeść więcej gorzkiej czekolady niż mlecznej. Ja lubię gorzką, ale taką do 70%. Te z wyższymi procentami to jak to nazwałaś – siekiery 🙂 i wykorzystuję je czasem do ciasta.