mamo

Droga Mamo…

Kilka słów ode mnie, bo dziś Twoje święto. Właściwie nie tylko dziś, codziennie. Ale dziś pewnie dostaniesz kwiaty, a może kupisz je sobie sama?

Właśnie tego Ci życzę Mamo, abyś potrafiła kupować sobie kwiaty, gdy nikt nie obdaruje Cię nimi z okazji, bez okazji. Bo dbanie o siebie nie kończy się z pierwszym krzykiem noworodka, chociaż jak wiesz – na początku jest różnie.

Życzę Ci codziennej dbałości o chwilę czasu dla siebie. To czasem trudne, wiem. Sprobuj zacząć od 5 min. Codziennie! I nie przekładaj, ‚od jutra’. Twoje jutro jest dziś!

Spokojnego oddechu Ci życzę, Mamo. Bez zadręczania się drobiazgami. Bez wyrzutów sumienia, z sensem czy bez sensu. Każdy stres dla organizmu to mniejsza lub większa destrukcja. A Ty przecież musisz dbać o swoje zdrowie, nie jesteś już sama. Olej głupie myśli, nie przejmuj się rzeczami na które nie masz wpływu, spróbuj złapać dystans. Może czasem odpuść, Mamo? Warto.

Szczęścia Ci życzę, Mamo. Ono samo nie przyjdzie. Trzeba wykrzesać je z siebie. Zobacz, jak pięknie kwitną bzy, zamknij oczy, powąchaj, niech oszałamiający zapach wypełni Twoje płuca, to tylko 5 sekund, łapiesz…?

Więcej czasu bez kompa i telefonu, Mamo, Ci życzę. Choć jeśli kochasz swoją pracę nie jest to łatwe. Tej magicznej równowagi Ci życzę. Ona jest osiągalna, sama wiesz. Da się! Nie rezygnuj z siebie, nie trzeba totalnie poświęcać się wbrew sobie. Chyba, że sprawia Ci to radość, wtedy życzę Ci abyś pamietała, że cnota jest sama w sobie nagrodą. Nie oczekuj podziękowań, ukłonów. To Twoja świadoma decyzja. Bardzo słuszna zresztą, bo jeśli poświęcasz swój cenny czas dziecku – to najlepsza inwestycja na świecie. Miej jednak oczy dookoła głowy, rzeczywistość zmienia się jak w kalejdoskopie, a wraz z nią priorytety i oczekiwania nasze i innych – nie obudź się z ręką w nocniku, Mamo.

Jeśli fasolka śpi grzecznie w brzuchu, albo czujesz już radosne kopnięcia zniecierpliwienia, życzę Ci uśmiechu i odwagi. Nie martw się, wszystko będzie dobrze. To naturalne, że czasem czujesz niepokój. W głębi serca jednak wiesz, że poradzisz sobie ze wszystkim. Nowe sytuacje opanujesz z prędkością światła, bo natura wyposażyła nas w instynkt. Teraz wydaje się to absurdalne, ale mowię Ci – będziesz wiedziała co robić. Życzę Ci tylko zdrowia i jak najwięcej przespanych nocy.

Specjalne ukłony i życzenia wytrwałości dla Ciebie, samotna Mamo. Jesteś dzielna i silna. Chwile słabości ma każdy z nas, korzystaj z nich jak z trampoliny. Spadając na dno, szykuj się już do odbicia, regeneruj siły, oszczędzaj energię. Da się, wszystko się Droga Mamo, prawda?

Kochane Mamy, nie dajcie się wyrzucić z zakrętów życiowych, odsuńcie się od złych ludzi, miejcie odwagę walczyć o siebie, bo walcząc o swoje dobro i szczęście uczycie tego swe dzieci. Jesteście pięknymi, mądrymi kobietami z wielką misją, którą każda z Was realizuje wedle własnej oceny i możliwości. Życzę Wam, aby ta misja dawała satysfakcję oraz by zawsze udawało się Wam tę misję wpleść w realizację samej siebie, bo żyjecie tylko raz. Drugiego podejścia nie będzie.