książe

Książę z bajki nie przybędzie. 

Zdziwiona? Tak może się zdarzyć, naprawdę.

Gdy tylko…

Zrobię nos, cycki, zęby, schudnę 5 lub 50 kilo… Wszystko fajnie, ale to tak nie działa. Zawsze będzie coś do poprawy, zawsze można coś mieć, zrobić lepiej, ładniej ALE gdy będziesz desperacko go szukać on nie przyjdzie, albo wpadnie tylko na chwilę. Gdy nie będziesz miała swojego życia, swoich znajomych, swoich zainteresowań. Gdy nie będziesz dbała o siebie, swoje zdrowie, bo po co, Książę będzie omijał Cię szerokim łukiem. Ot, cała oczywista prawda. 

Ile razy coś takiego czytałaś? 

A ile razy cokolwiek zrobiłaś? Najłatwiej jest siedzieć i marudzić, że smutno, że samotno, że wino, że makaron, że czekolada, że kot, pies, mrówki i patyczaki. Postawa typu „siedzę cichutko na wieży i czekam” nie jest dobra, tak samo jak Wyniosła Królewienka, która łaskawie okazuje litość zaszczycając spojrzeniem czy odpowiedzią. To też nie jest fajne. 

I co? Siedzisz na górze, w wieży? Fajnie tam?

Chciałabyś aby ktoś wpadł do Ciebie, potrząsnął i wyrwał z marazmu? Ożywił martwą naturę? Tchnął życie w czaszkę? Puścił krew w żyłach? Jeśli będziesz szukała kogoś, kto ma cokolwiek wypełnić w Twojej głowie czy żyłach – taka implantacja może źle się skończyć. Udane związki zwykle zaczynają się od porządków mózgowych + uzupełniania wszelkich umysłowych luk indywidualnie, nie w parach. Proponuję też spróbować dostarczyć sobie ulubionych emocji samodzielnie, na dobry początek. Najtrudniej zrobić pierwszy krok. Później już jakoś leci. 

Halo, czy tu Książę…?

Nikt chyba na starcie nie lubi zaglądania w twarz z pytającym spojrzeniem typu ‚czy to ten jedyny?‚. Chyba byłoby mi słabo na miejscu faceta, gdybym na każdym lub co drugim kroku była poddawana testom na potencjalne ojcostwo lub przynajmniej mężostwo. Poza tym czy każdy związek musi kończyć się ślubem…? Przecież nie z każdym musisz od razu zakładać rodzinę, prawda? Można się spotykać bo ktoś jest fajnym Partnerem, kolejnym Nauczycielem w Twoim życiu. Kimś, kto pokaże Ci co lubisz oraz dzięki komu zrozumiesz czego nie chcesz, czego nie potrzebujesz. Zapewne pomyślisz teraz…

‚Ależ szkoda czasu na takie związki’.

Czyżby? Czasem nasz wymarzony, upatrzony Partner może okazać się wielką niesmaczną niespodzianką. Czasem ktoś skreślony na starcie okazuje się drugą połową. Ludzie czasem się zmieniają, bo pewne wydarzenia zmieniają rzeczywistość. Nigdy nie wiesz do końca jak człowiek zachowa się w krytycznej sytuacji, nawet gdy go doskonale znasz.

Naucz się być sama ze sobą. 

Czy lubisz siebie? Jeśli nie, pora to zmienić. To w sumie banalne: zlokalizuj problem, napraw lub ZAAKCEPTUJ, idź dalej, DO PRZODU. Ani więcej ani mniej. Szkoda czasu na zamartwianie się lub rozważania o czymś, na co nie masz wpływu. Ale też szkoda czasu na czekanie aż detale, które możesz zmienić, cudownym trafem zmienią się same. Nie zmienią.

Znajdź to.

Sport, lepienie garnków, szydełkowanie, podróże, czytanie książek, gotowanie, studia podyplomowe – nic nie jest gorsze czy lepsze. Znajdź grupy ludzi, którzy mają podobne zainteresowania. Udzielaj się na spotkaniach, forach, zlotach, whatever – w końcu podobieństwa się przyciągają.

Znajdź coś, czego nigdy nie robiłaś. Coś, co Cię niespecjalnie interesowało. Spróbuj nowości, skocz w nieznane. Udzielaj się na spotkaniach, forach, zlotach, whatever – w końcu przeciwieństwa się przyciągają.

Daj szansę.

Losowi, szczęściu, czemukolwiek – samo się nie zrobi, nie znajdzie. Ale złap balans i unikaj desperacji – poluj na fajnych ludzi, nie na męża, nawiązuj przyjaźnie zamiast oceniać geny. Gdy zajmiesz się swoimi sprawami, postawisz na rozwój, zainteresowania pozostając jednocześnie otwartą na ludzi osobą – miły Pan Książę szybko się znajdzie. Może nie od razu ten Jeden Jedyny, może za trzy egzemplarze dopiero, może za trzynaście. A może od razu…?

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o