Mafia Paliwowa.

O haraczach już było – niektórym warto. ALE jest grupa, której haraczy płacić nie warto. To Mafia Paliwowa.

Sytuacja jest złożona.

Kto tak naprawdę znajduje się w strukturach tej grupy? Mówi się o Przydupasach z Systemu Nagrody i Kary (Mózg), o Leptynie, o mitycznym Zdrowym Rozsądku ale to nie takie proste. Wiadomo natomiast, że mamy dzielną Policję Paliwową (Insulina) z najlepszej Szkoły Policyjnej – Trzustki.

Dlaczego nie warto płacić haraczu?

Mafia Paliwowa jak raz, drugi, trzeci, piąty dostanie cukrowy haracz – zawsze później chce więcej. I więcej. I więcej. CORAZ WIĘCEJ. To nie jest pstryk od razu. Ona robi z Ciebie idiotę powolutku, pomalutku, po cichutku…i nagle JEB! Cukrzycaotyłośćdepresja i inna lawina konsekwencji (może być bez otyłości ‚jak masz dobre geny’).

Nie wspominając o kupie szmalu wydanych na różne badziewia – ile miesięcznie? Ile rocznie?

Ciebie to nie dotyczy?

Taaaa? To pozwól, że coś Ci pokażę. Taki mały eksperymencik matematyczny.

Wstajesz rano. Kawusia. Z cukrem? A może z syropem i bajerami ze starbunia? 5 – 20g.

Śniadanko. Jogurcik owocowy. 15 – 20g. Płateczki do tego? Proszsz: 10 – 30g.

Drugie śniadanko w pracy. Mafia grzecznie prosi o jakiś zastrzyk – ‚na pewno doda energii przed kompem’. Bo przecież siedząc, biegniesz w myślach maraton więc POTRZEBUJESZ cukru. Drożdżówka? Batonik? 10 – 50g. Kanapka z szynką? 2 – 10g.

Coś trzeba pić w ciągu dnia c’nie? Mafia radzi coś ‚na wzmocnienie’. Herbatka z granulek? Napój energetyczny? ColaFantaSprite? 30g (puszka) – 100g (litrowa butla).

Pędem do domu bo Mafia grozi palcem, z pewnością za chwilę zemdlejesz albo co najmniej umrzesz z głodu. Coś na szybko czy wykwintny obiad? Łotewer. Wszędzie masz cukier – w gotowcach na tony, w restauracjach też nie żałują. Coś zdrowego w domu – zdecydowanie mniej. Przyjmijmy, że 5g (zdrowo i domowo) – 30g (fastfood, sos ze słoika etc).

Deserek? Mafia będzie bardzo zadowolona jak zjesz deser więc lepiej zjedz deser – należy Ci się. Ciężki dzień był, urodziny, imieniny, dzień lekarza, stolarza, bo brzydka pogoda, bo jakoś tak smutno, bo mnie nie kocha, więc co za różnica, bo ciężki wieczór, bo ZASŁUŻYŁAM/ŁEM. Na co? Na cukrzycę? Eeeetam. ‚Nie bądź Oszołomem’ – grzecznie podpowiada Mafia. Muffinka? Ciasto? Nie ma sprawy! 20 – 50g.

Kolacja? 5 – 50g bo nie wiem co tam po cichu podjadasz na noc. A może wieczorkiem paczusia żelków do filmu/prasowania/książki? To tylko kilka kolorowych żelków. Z witaminami! 60g.

Dołożysz coś jeszcze? Podjadanie po dzieciach? Mafia ma podpowiedź: ‚bo szkoda wyrzucić’!

Umiesz liczyć?

Średnio 110 – 400g.

22 – 80 łyżeczek cukru.

Niektórzy z Was zżerają dziennie nawet PÓŁ KILOGRAMA CUKRU! 100 łyżeczek.

Wiesz ile to jest? Popatrz na 5 tabliczek czekolady. Mały karton na mleko lub połowa dużego. Dwie pełne szklanki.

Śmiało: wsyp do nich cukier – przyjrzyj się. Wysyp na stół – właśnie tyle haraczu płacisz codziennie jeśli przesadzasz z cukrem. To uśrednione wartości – jedni jedzą mniej inni więcej. Niestety cukier jest wszędzie – nie tylko w słodyczach i napojach.

Pan płaci, Pani płaci.

Płacisz też CODZIENNIE nieświadomie: w pieczywie, mięsie, sosach, fastfoodach, gotowych daniach obiadowych itd. Płacimy wszyscy – więcej niż potrzebujemy. Płacą niemowlęta i dzieci – więcej niż potrzebują. Co dalej…?

Policja nie daje rady.

Trzustka może nie radzić sobie z takim nawałem pracy. Wiesz jak to jest, jak ktoś non stop pieprzy jakieś bzdury? Ciągle to samo. W końcu przestajesz to rejestrować. Insulina ma ten sam problem. Ciągle obczajanie haraczy. W końcu ferajna przestaje reagować na policyjne pieprzenie i organy mają wyrąbane. MAJĄ W DUPIE INSULINĘ.

Wtedy zaczyna się właśnie koniec bajki. Policja Paliwowa ma wpływ na wiele innych rzeczy, powiązana jest z różnymi biznesami po wsiach i miastach. Tam coś, tu coś – ręka rękę myje. ALE żeby wszystko grało i wszyscy byli zadowoleni jak na zdjęciach z  instagrama – musi być RÓWNOWAGA. Gdy Policja średnio ogarnia temat z haraczami, rozjeżdża się wszystko.

Wiesz kto żyje najdłużej?

Długowieczności, dobremu zdrowiu i urodzie sprzyja BRAK TON CUKRU oraz ODPOWIEDNIA wartość energetyczna posiłków – nie za dużo i nie za mało. Banał?

A teraz spójrz na swoje dzisiejsze menu. Ile cukru? Ile kcal? Ile chemicznych dodatków dla wątroby i nerek? Bo było gratis? Taniej? One mają w dupie takie gratisy! Trzustka nie wyrabia z takim obciążeniem.

Pomóż!

Pomóż swojej Policji Paliwowej – ogranicz cukier ale nie odstawiaj z dnia na dzień! Bo się SKAPNĄ, że coś kmbinujesz. Powoli, spokojnie.

Eliminuj kilka procent dziennie, żeby nie było. Spójrz tutaj, pisałam o słodkim smaku. Wiem, jak bardzo jest to trudne. Wymaga silnej woli: NIE, NIE POTRZEBUJE TEGO, baton nie zrobi za mnie roboty. Żelki nie poprawią niedoborów witaminowych.

Sytuacja wymaga przejęcia kontroli nad grupą przestępczą i wiem, że potrafisz to zrobić!

Nie pozwól, aby rządziła Tobą Mafia Paliwowa!

To TY decydujesz co i kiedy będziesz jadł/a a nie jakieś Przydupasy z Systemu Kar i Nagród. Cukier jest potrzebny ale w odpowiednich do Twojego trybu życia ilościach i postaci.

Kostka (gorzkiej?) czekolady do kawy – tak. Baton lub pół tabliczki nadziewanego badziewia – NIE!

Jogurt naturalny z łyżeczką polskiego naturalnego miodu – tak. Pseudo-owocowy szajs – NIE!

Naturalnie suszone morele – tak. Udające niewiadomoco żelki – NIE!

Spróbuj, co Ci szkodzi – nic nie tracisz, a możesz odzyskać swoje życie.