Lekarstwo na raka re – odkryte!

‚EKSPERCI ZACHWYCENI KAPUSTKĄ!’, ‚NIESAMOWITE!’ krzyczą nagłówki od kilku dni. Nie kumam tych nagłych zachwytów, przecież kapustka znana jest od tysięcy lat. Wiadomo od dawna, że jest niskokaloryczna, zawiera m.in. sporo witamin, wapń, magnez, potas, żelazo oraz kwas foliowy. Panie bardzo ucieszy obecność siarki, która poprawia wygląd włosów, skóry i paznokci. Kiszona bogata jest w probiotyki a okłady ze świeżych liści docenią m.in. mamy karmiące piersią oraz osoby z chorymi stawami.
Najistotniejsza wydaje się być jednak obecność substancji antynowotworowych. Jak działają? Jak dobry sędzia- zabierają piłkę, pokazują czerwona kartkę i żegnaj przygodo!
Osoby z problemami z przewodem pokarmowym i/lub tarczycą, matki karmiące i małe dzieci nie powinny spożywać kapustki na tony. Reszta wedle uznania (tak jak brzuch pozwala), np. w postaci surówki lub soku.
Tak więc od dziś kapustka z pospolitej jarzyny w złym guście stanie się wyrafinowanym, cennionym na salonach składnikiem o tysiącu twarzach. Teraz zamiast ‚zamknij gar bo wali na cały dom’ będzie ‚jak wspaniale te lotne cząsteczki zapachu podstawowego (aromat) podrażniają moje neurony opuszki węchowej!’ lub ‚cóż za wyborne nuty trzeciorzędne (bukiet)!’
Ps. Czekam teraz na jakiegoś Czosneczka: może strzeli dwa gole na raz? Może skoczy 500m na dużej skoczni? Cokolwiek. Eksperci na bank będą mega zachwyceni (no może poza specami z koncernów farmaceutycznych), w końcu czosneczek w rankingach antyrakowych jest zwykle na 1 miejscu a kapustka dopiero na 4 lub 5. Tylko kiedy ktoś w końcu zrobi wokół tego szum…?

  • spuneryzm

    Lepiej nie robić szumu bo podrozeje: ‚)