wełniany

Definicja słowa „wełniany” w sezonie AW26/27

„WEŁNIANY”, „z WEŁNY”

Czy co roku jest to samo? Nie, z każdym rokiem jest CORAZ GORZEJ. Czytam etykiety ubrań od wielu lat i nigdy wcześniej nie widziałam tak szybko postępującej sytuacji jeśli chodzi o oszustwa tym sektorze. Co ciekawe, nie tylko w fast fashion – również w droższych, niby „lepszych” markach.

Pamietam jak kiedyś irytowało mnie, gdy producent pisał „WEŁNIANY” a wełny było raptem 75%. Teraz producenci bez problemu piszą „z WEŁNY” czy „wełniany” gdy wełna nie stanowi nawet połowy składu!

Uroki fast fashion?

Owszem, ta marynarka jest z MANGO, ale to samo widziałam w polskich markach, gdzie daleko jest do fast fashion – wełniany sweter czy płaszcz za kilkaset – kilka tysięcy (!) pln a czasem więcej plastiku niż wełny. Co ciekawe nie wszędzie jest tak samo – np. w H&M od lat nie obserwuję takich tanich praktyk – tam zawsze jest w opisie „z dodatkiem” wełny, moheru czy innego surowca, nawet jeśli ten „dodatek” to 75%. Więcej na ten temat piszę i opowiadam na mojej platformie w tym wpisie (kliknij aby przeczytać) oraz na webinarze o czytaniu etykiet odzieży.

JAK ŻYĆ?

  1. Nie zwracaj uwagi na dodatkowe etykiety (zakrywające te ze składem) z napisem „wool blend”, „wool inside”, „with wool” czy durnowate teksty typu „w optyce wełny”, „wełniany w dotyku” i inne bzdury.
  2. Zawsze czytaj etykiety produktów, aby nie nabierać się na takie banalne marketingowe chwyty.
  3. Nie kupuj poliestru jak nie masz pieniędzy. Szukaj ubrań w komisach, z drugiej ręki, a jeśli nie – wrzuć w filtry „wełna” bo fast fashion ma często w ofercie wełnę 100% w cenie 100% poliestru.
Kategorie: Inne