Roślinny obiad na szybko
Jak z resztki surówki zrobić pyszny obiad?
Żartuję. Po prostu nie marnuję jedzenia więc ostatnio dodałam to co mi zostało do tego co miałam w lodówce. Wyszło pysznie. Najczęściej gotuję obiady z resztek albo obrabiam surowce czy półprodukty, które mam w lodówce lub w zamrażarce. Tym razem zostało mi trochę sałatki – nic wielkiego: cebula, liście, kawałek pomidora i oliwa.


Dodałam warzywa, które aktualnie mam w lodówce.

Pełna dowolność – co kto lubi i ma. Najlepiej sezonowe z warzywniaka!


Co ważne – ja tych warzyw nie smażę – to raczej podgrzewanie i duszenie na oliwie.

Źródło białka musi być! Co kto ma – u mnie często fasola, tym razem ciecierzyca.

Przyprawy dowolne – co kto lubi, u mnie tym razem mieszanka kilku byle z kminem rzymskim i kurkumą. Zwykle przyprawiam tym co mam i lubię, często samym sosem sojowym z mniejszą zawartością soli albo prostymi przyprawami typu sól + świeżo mielony kolorowy pieprz + czosnek.

Jak ktoś lubi można dodać passatę, pomidory z puszki czy koncentrat pomidorowy.

Można też na koniec posypać serem, np. owczym czy kozim lub innym ulubionym twardym, miękkim, dojrzewającym – jak ktoś chce podbić wartości odżywcze. U mnie obowiązkowo coś zielonego świeżego, np. natka lub kolendra.

Jem zwykle z kaszą, a czasami zdarza się też ryż. Kapusta kiszona – wiadomo.
PS Czosnek dodałam na koniec aby zachować max jego możliwości i działania. Można dodać go na początku jak ktoś nie może i/lub nie lubi surowego.