FAK of The Year – wrzesień.

FAK of The Year – wrzesień.

Niedawno nominacja do nagrody ŁelDan of The Year trafiła do wspólnego projektu lidlowego z Hortexem. Tym razem nominacja leci również do specjalnej edycji ale już nie z Hortexem. Tym razem z DrWitt i nie ŁelDan a FAK. Ale zacznijmy od początku.

Wygląda nieźle.

“Uroda” na froncie, a tuż pod nią pływające w wodzie (?) owocki.

Nazwa.

Nigdy nie zrozumiem DLACZEGO niektórzy producenci tak chętnie NADUŻYWAJĄ słowa “woda”, stosując również obcojęzyczne nazwy (np. water, aqua) lub nazwy nawiązujące (np. waterrr). Denerwuje mnie to zwłaszcza w kontekście produktów dla dzieci.

WODA TO WODA.

Woda nie zawiera cukru, nie zawiera słodzików, nie zawiera dodatków.

Ja wiem, że ładniej, lepiej i mniej groźnie brzmi “ACTIVE WATER” zamiast “woda z cukrem”. Czuję się rozgrzeszona kupując WATER zamiast “wody z cukrem”, bo “water” czy “aqua” brzmi lekko, woda kojarzy się dobrze. “Woda” nie kojarzy się z otyłością, cukrzycą typu 2 i innymi chorobami.

Cukier dla urody i zdrowia.

Nie wiem, być może w tzw. międzyczasie odkryto coś nowego , może nie posiadam jakiejś tajemnej wiedzy na temat właściwości wody z cukrem, ale wedle mojej starej wiedzy z różnych rodzajów studiów – nadmiar cukru w diecie nie sprzyja zdrowiu. O negatywnym wpływie na urodę nie wspominając.

Tu cukru mamy 5g/100ml. Butelka to 600ml.

Zatem wypijając całość (a może wypijasz połowę, a resztę grzecznie trzymasz w lodówce na następny dzień…?) przyjmujesz 30g cukru. I dla Twojego organizmu naprawdę nie ma za bardzo znaczenia, że jest to trzcinowy, a nie biały.

6 ŁYŻECZEK cukru z samego napoju o nazwie WATER.

A co do pływających na froncie owocków, to w składzie mamy 0.2% soków z zagęszczonych soków.

0.2% to jakieś 1.2ml na całą butelkę. To 1/4 łyżeczki od herbaty. Tak, w całej butelce.

Zasłona dymna.

I oczywiście jest napisane ACTIVE przed water. Czyli, że niby trzeba być aktywnym. Czyli sport. Czyli dobrze. I jest napisane “water”, czyli nie ma co oczekiwać wysokich zawartości soków, jasne.

Niestety nie każdy konsument myśli w ten sposób, a widząc na froncie URODA czy SYLWETKA w towarzystwie pięknych owoców wybierze taki napój niekoniecznie idąc na siłownie, niekoniecznie patrząc na skład oraz zawartość cukru.

Podsumowując.

Napiszę po raz kolejny to samo: nadawanie napojom nazw typu “woda”, “aqua”, “water”, “waterrr” itp. jest dla mnie po prostu nie fair, a proponowanie wody z cukrem na urodę to już totalny absurd.

I nie, nie wystarczy narysować dzieciaka na rowerze czy dopisać “ACTIVE”.

Trzeba jeszcze uczciwie powiedzieć konsumentowi, że jest to WODA Z CUKREM, czyli NAPÓJ.

0 0 vote
Article Rating
Kategorie:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments