FAK of The Year

FAK of The Year – październik.

W październiku nominacja do nagrody FAK of The Year leci do jednej z marek, którą lubię – do Lubelli.

Serio, macie wiele fajnych produktów ale z płateczkami to akurat popłynęliście na bezkresne wody oceanu z cukrem, niestety.

Komunikacja.

Oczywiście mamy na froncie coś tam o naturze, z boku mam łapać co dobre, minerały, wyselekcjonowane składniki – a jakże, pełne ziarno i na koniec najlepsze – strzał w Wasze makaronowe kolano.

FAK of The Year

 

„SMAK, KTÓRY UWIELBIAJĄ DZIECI. ZAPYTAJ, CZY SMAKUJE (…)” 

No raczej, że smakuje. Taka ilość cukru z kakao – ciężko, żeby nie smakowało. (Tu robię bezgłośny facepalm.)

Fakty.

Tak, jest prosty skład, ale jest to głównie mąka pszenna z cukrem. Jest trochę mąki pełnoziarnistej + kakao i w sumie to tyle z zalet.

Zawartość cukru 28 gramów na 100 gramów produktu. TO JEST BARDZO DUŻO moi mili. I ja wiem, że chodźmy na rolki itp. ale kto to czyta na opakowaniu? No właśnie.

FAK of The Year

(nowsza wersja zawiera inny syrop i tłuszcz, ale zawartość cukru bez zmian)

FAK of The Year.

Pomijając już nawet ten cukier – zastanawiam się czy nie ma możliwości zrobienia płatków innych niż nieśmiertelne kółka, muszelki i kulki?

Czy polski konsument jest tak potwornie przywiązany do tych nieśmiertelnych kształtów?

 

FAK of The Year

 

Ale to już pytanie do Ciebie, drogi Czytelniku. Bo to Ty to kupujesz. I nie jestem do końca przekonana, czy Twoje dziecko po zjedzeniu takiej porcyjki mąki pszennej z cukrem i syropem leci prościutko na rolki. Jeśli tak – pół biedy. Ale jeśli nie – zastanów się nad tym co kupujesz.

Producenci nie są głupi – będą produkowali dokładnie to, co sprzedaje się najlepiej.

Może pora na zmiany?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o