fak of the year

FAK of The Year – luty.

Kolejna nominacja do nagrody FAK of The Year trafia do Lekkich Kanapek Z CZEKOLADĄ firmy SONKO.

Równoległa rzeczywistość.

Czytając opis czuję się trochę jak w równoległym świecie spożywczym, bo w naszym sformułowanie „lekkie kanapki”, w połączeniu z następującym po tym „Z CZEKOLADĄ” tworzy swego rodzaju spożywczy oksymoron. Ach, ileż byśmy dali, aby pyszna prawdziwa czekolada mleczna była w końcu „lekka”, aby ten nieziemsko pachnący, kuszący swym kolorem i smakiem nadmiar tłuszczu z cukrem nie powodował skutków ubocznych…

Niestety nie w tym życiu.

A wracając do produktu- serwowanie dzieciom (bo jeśli dobrze zrozumiałam zamysł producenta, kanapki są przewidziane dla młodszego klienta) informacji dotyczących lekkości produktu z czekoladą, a także sugerowanie, że jest to „doskonała śniadaniowa przekąska” nie jest w mojej opinii dobrym pomysłem.

Być może dla określonej, wąskiej grupy osób jest to jakieś rozwiązanie. Natomiast wydaje mi się, że sugerowanie, że jest to „doskonała” opcja dla wystarczająco już przecukrzonych słodzonymi napojami i bezsensownymi przekąskami dzieciaków (dodatkowo dokarmianych między posiłkami przez nieświadomych niczego dziadków), jest co najmniej ryzykowne na kilku płaszczyznach.

Swoją drogą sformułowanie „śniadaniowa przekąska” to niezły zabieg stylistyczno-marketingowy. Niby nie ma napisane „doskonały rodzaj śniadania” bo nie musi – słowo „śniadaniowa” nawet w połączeniu ze słowem „przekąska” robi przecież całą robotę. Równie dobrze mogłoby tam być np. „doskonała śniadaniowa Litwo Ojczyzno moja” a i tak klient zapamięta „śniadaniowa”, prawda…? No brawo.

Druga sprawa to uspokajający napis „Z OWSEM”.

Nie no fajnie, że z owsem, tyle, że 55% produktu to czekolada. Czyli cukier z tłuszczem, a nie owies.

Owies owszem jest, ale nie 30% a 9.9% tak więc jak dla mnie ciut za mało, aby machać mi tym owsem przed nosem.

Total zawartość cukru 32.8 g, tłuszczu 19.4 g na 100 g produktu, paczka to 72 g.

Jak dla mnie buła z kremem pseudoczekoladowym czy chrupkie pieczywo z czekoladą to SŁODYCZE. A słodycze mają być może swoje miejsce w menu, z tym że w standardzie nie powinny zastępować pełnowartościowego śniadania, zwłaszcza u dzieci.

A najsmutniejsze jest to, że po raz kolejny muszę przypominać: budowanie nieprawidłowych nawyków żywieniowych u dzieci jest niebezpoieczne, nadmiar cukru i tłuszczu w diecie to droga na skróty do otyłości, która przyczynia się do chorób układu krążenia. Z kolei nadmiar cukru to nie tylko większe ryzyko cukrzycy typu 2 i otyłości ale też próchnicy, która jest obecnie na porządku dziennym nawet u najmłodszych dzieci.

SONKO, macie tyle fajnych produktów, nie szkoda Wam marki? Dla mnie ten produkt to niepotrzebny strzał w kolano.

Kategorie: FAK of The Year
FAK of The Year

Plebiscyt FAK of The Year 2019 !

Mili Państwo,

Nagroda w postaci wydruku 3D po zeskanowaniu mojej dłoni jest już w trakcie produkcji, zatem nadejszła wiekopomna chwila – pora wybrać produkt, który dostanie w tym roku nagrodę FAK of The Year.

Przypominam zeszłoroczne nominacje oraz produkt, który wygrał: FAK of The Year 2018 (klik).

FAK of The Year

Jak będzie tym razem? Czy wygra produkt dla dorosłych, czy ten dedykowany dzieciom?

W 2019 roku przyznaję dwie nagrody FAK of The Year, jedna będzie wygraną w Plebiscycie, druga to Nagroda Publiczności. Zatem to Wy wybieracie kto otrzyma drugą statuetkę.

W tym roku mamy następujących Nominowanych.

FAK of The Year

  1. STYCZEŃ – PŁATKI MIODOWE (klik).
  2. LUTY – MIÓD WIELOKWIATOWY (klik).
  3. MARZEC – MUSLI CRUNCHY (klik).
  4. KWIECIEŃ – LIZAKI APTECZNE (klik).
  5. MAJ – CHRUPKI ZBOŻOWE (klik).
  6. CZERWIEC – KASZKA DLA NIEMOWLĄT (klik).
  7. LIPIEC – OSEŁKA (klik).
  8. SIERPIEŃ – JAGŁY Z MIODEM (klik).
  9. WRZESIEŃ – NAPÓJ URODA (klik).
  10. PAŹDZIERNIK – ŻELKI APTECZNE (klik).
  11. LISTOPAD – CHRUPKI KUKURYDZIANE (klik).
  12. GRUDZIEŃ – PRAŻYNKI DLA DZIECI (klik).

Głosowanie!

Głosować można podając po prostu numer (miesiąc) w komentarzu WYŁĄCZNIE na profilu Doktor Ania na Facebooku (klik) lub na profilu @doktorania na Instagramie (profil prywatny, konta anonimowe, konta zwierząt oraz konta dzieci nie są akceptowane, klik) do końca stycznia 2019 roku. NIE TU.

Wyniki zostaną opublikowane w lutym 2020.

Have fun!

Fot. Raven_cave dla Magazynu „Together”.

FAK of The Year

FAK of The Year – grudzień.

Grudniowa nominacja leci do produktu, który jak dla mnie jest jedną z najgorszych propozycji produktów dedykowanych młodszym odbiorcom.

Prażynki w różnych smakach.

Front.

Klasyk – bez tego, bez tamtego. Niemal idealnie.

Smutna rzeczywistość.

W składzie też klasyk – susz ziemniaczany z olejem słonecznikowym (aż 30%), solą, ekstraktem drożdżowym i dodatkami.

FAK of The Year
FAK of The Year
FAK of The Year

Reksio, WHY?

Suszone ziemniaki polane obficie olejem słonecznikowym ze sporym dodatkiem soli, podrasowane ekstraktem i innymi dodatkami to „idealna przekąska” dla całej rodziny? Serio?

A zjesz w standardzie ziemniaka polanego 6 (sześcioma) łyżeczkami oleju?

Nie? To po co dajesz to dziecku?

Kategorie: FAK of The Year
fak of the year

FAK of The Year – listopad.

W tym miesiącu produkt, który powinien dostać nominację już dawno. Mimo, iż z tej samej firmy są też propozycje całkiem ciekawe, np. chrupki z dodatkiem kaszy jaglanej, ta – z resztą podobnie jak FLIPSY smakowe- to moim zdaniem słaby wybór. Dlaczego?

W składzie 30% to krem oparty na oleju z cukrem z dodatkiem tłuszczów częściowo utwardzonych.

Mamy jeszcze dopisek „Barwione owocami i warzywami”. Fajnie, tylko co z tego? NIC, bo robiąc produkt z dodatkiem kakao, nie jest to wielka filozofia, a same chrupki kukurydziane wcale nie zawierają barwników.

22 gramy tłuszczu i 10 gramów cukru na 100 gramów produktu to zdecydowanie więcej niż w zwykłych chrupkach.

Zdecydowanie lepszą alternatywą są Tygryski z dodatkiem kaszy jaglanej, jeśli ktoś kupuje chrupki kukurydziane. Te czekoladowe to po prostu słodycze i to z dodatkiem tłuszczów częściowo utwardzonych, czyli słabo. Bo tłuszcze te, to nie jest pożądany składnik w naszej diecie, a słodycze to słaby pomysł jeśli chodzi o przekąski dla dzieci.

Kategorie: FAK of The Year
FaK Of The Year

FAK of The Year – czerwiec.

Tym razem coś dla najmłodszych. Czerwcowa nominacja do nagrody FAK of The Year leci do kaszki dla niemowląt.

Generalnie lubię markę Babydream, być może coś od nich wyląduje kiedyś nawet w plebiscycie ŁelDan of The Year, ale z pewnością nie to.

FAK of The Year

Babydream, why?

Zanim przejdę do składu, słowo o opakowaniu. Czekam na zmianę etykiet produktów dla niemowląt, bo dietę rozszerzamy raczej po 6 miesiącu. Tymczasem zobaczmy co producent przygotował dla dziecka już po 4.

Po co niemowlakowi na starcie mleko pełne (46% produktu)?

Po co niemowlakowi po 4. mies. kasza manna z cukrem?

Po co niemowlakowi po 4. mies. dawać ciastka z cukrem?

FAK of The Year

Przyznam, że mam alergię na tego typu produkty. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego kilkumiesięczne dziecko (wg Producenta już po 4. mies) ma być karmione ciastkami na dobranoc?

Cieszy mnie trend dotyczący zmiany etykiet, cieszy też zmniejszanie lub wręcz eliminacja syropów oraz cukru dodanego w produktach dla dzieci (zwłaszcza dla niemowląt), ale w tego typu kaszkach Babydream póki co niestety tego nie widzę.

A szkoda.

fak of the year

FAK of The Year – kwiecień.

W kwietniu nominacja do nagrody FAK of The Year trafia do lizaków aptecznych Zizzz.

fak of the year

Postacie bajkowe, witaminy, produkt dostępny w aptece, czyli musi być dobrze…?

Fakty.

Cukier z syropem glukozowym. Masa 8g.

„Zaleca się spożywać 4 lizaki dziennie”.

8 x 4 = 32g.

32g to 6.4 łyżeczki.

„Produkt przeznaczony dla dzieci powyżej trzeciego roku życia i dorosłych.”

fak of the year

Podsumowując.

Właściwie nie mam już nic do dodania. Przy obecnym poziomie przecukrzenia u dzieci, gdy cukier z syropem wręcz wylewa się z półek sklepowych, wysypuje tonami ze śniadaniówek, gdzie nie potrzeba już okazji, żeby spożywać słodycze bo cukier jest absolutnie wszędzie – dla mnie żelki, lizaki itp. z witaminami to jest DRAMAT. Zwłaszcza jeśli są dostępne w aptece, oraz zwłaszcza przy takich zaleceniach spożycia jak w tym przypadku. I mimo, że rozumiem wspaniałą ideę rozgrzeszenia i teksty w stylu 'nie jest tak źle’ oraz 'przecież są witaminy’, uważam, że dzieci trzeba uczyć, że witamin szukamy w warzywach i owocach. NIE w lizakach czy żelkach.

FAK of The Year

FAK of The Year – marzec.

W marcu nominacja do nagrody FAK of The Year leci do 4health musli chocolate.

Kolejny raz widzę przerabianie angielskiego na angielski z delikatną sugestią, że jest ok. Podobnie jest np. w przypadku napojów słodzonych z angielskim słowem „woda” w nazwie. Tu mamy „4health” – niby nic a jednak kojarzy się lekko z „for health” co znaczy „dla zdrowia”. Czy produkt jest faktycznie dobry dla zdrowia?

Opakowanie.

Nasiona chia, orzechy laskowe i „high fibre” czyli zapowiada się nieźle, chociaż „crunchy” sugeruje, że może być na bogato. Tyle, że crunchy można też zrobić w wersji faktycznie „dla zdrowia”.

Fakty.

Płatki owsiane 35.3%, nasiona chia 6%, kakao – fajnie.

Orzechów mrugających do nas z opakowania jest 2%, czekolada gorzka 6.5% – jest to prosta czekolada ale z cukrem na pierwszym miejscu.

Reszta to cukier i olej palmowy z dodatkami typu słodzony ekstrudat zbożowy i syrop glukozowy.

FAK of The Year

Zawartość cukru 24g/100g czyli niemal 1/4 składu to cukier i jest to głównie cukier dodany.

Tłuszcz 18g/100g i jest to głównie olej palmowy bo tłuszczu z orzechów, czekolady czy innych składników jest tu stosunkowo mniej.

Edit: producent używa certyfikowanego oleju palmowego, nieutwardzonego – na plus, w porównaniu z utwardzonym lub częściowo utwardzonym.

 FAK of The Year

Podsumowując.

Crunchy to zwykle śliski typ, jeśli chodzi o tematykę zdrowotną. Ten produkt jako crunchy nie ma mocno przekombinowanego składu, nie ma też wielkich niespodzianek. Ale sprzedaż takiego składu z napisem „4health” to trochę dyskusyjna jak dla mnie sprawa, bo nie każdy odbiorca takich produktów spożywa proponowaną ilość (30g) dziennie, nie każdy też ćwiczy na siłce lub zalicza dowolną inną aktywność fizyczną kilka razy w ciągu tygodnia.

fak of the year

FAK of The Year – luty.

Lutowa nominacja do nagrody FAK of The Year trafia do Mazurskich Miodów i nie będzie tu żadnej filozofii czy przydługawych wyjaśnień bo miód to produkt w gruncie rzeczy prosty.

fak of the year

Idę do sklepu po polski miód bo lubię polskie miody, niestety nie mam zaprzyjaźnionej pasieki w okolicy.

Wkładam do koszyka Mazurskie Miody, naiwnie zakładając, że skoro miody MAZURSKIE, a Mazury są w Polsce, to pewnie jest to miód mazurski lub chociaż mieszanka miodów polskich. Ale nie.

Niespodzianka.

Producent uczciwie opisuje jakie mamy możliwości, jest ich 4, wszystkie zgodne z normami wedle etykiety. Wszystko fajnie tyle, że ja chciałam kupić miód mazurski.

fak of the year

A kupiłam miód 2C czyli „mieszankę miodów niepochodzących z UE”.

fak of the year

Miód to specyficzny produkt. Gdybym miała firmę sprzedającą miody z nazwą „polskie”, „podkarpackie”, „pomorskie” itp. w nazwie – pracowałabym na składnikach czy mieszankach z polski, a w razie braku polskiego surowca do któregoś z rodzajów – po prostu nie wypuszczałabym czegoś zastępczego na rynek bo byłoby mi najnormalniej w świecie głupio.

Ale może ja jestem jakaś dziwna.

FAK of The Year

FAK – styczeń 2019

Pierwsza nominacja do nagrody FAK of The Year w tym roku trafia do płatków „Miodusie”. Za pobicie konkurencji na głowę.

FAK of The Year

Nie ukrywam, że lubię niektóre produkty firmy Cenos – nie te pakowane w osobnych torebkach foliowych. Te zbiorcze opakowania. Strączki, kasze, płatki – naprawdę jest w czym wybierać, portfolio jest bogate i zróżnicowane.

Marketing.

Patrząc na opakowanie – produkt dedykowany raczej dzieciom.

10 witamin, pszenica, „idealne na każdy dzień”, smak miodowy – „oblane złocistym miodem” wręcz.

Fakty.

Pszenica 53%, a ten „złocisty miód”, który jest dodatkiem do zbożowej części to w rzeczywistości cukier z syropem glukozowo-fruktozowym z 2.3% dodatkiem miodu i ekstraktem słodowym. Plus aromat miodowy.

Poza tym skład jest prosty – m.in. olej rzepakowy, mieszanki witaminowe, emulgator, regulator.

To, co mnie przeraża w tym produkcie to zawartość cukrów prostych.

39 gramów na 100 gramów produktu to jak dla mnie REKORDOWA ilość!

Przypominam, że zwykła pszenica dmuchana (bez dodatku cukru) ma około 3-4g cukrów prostych na 100g produktu, a miodu jest tu zaledwie 2.3%.

FAK of The Year

Nominację przyznaję za rekordową ilość cukrów prostych.

Dla porównania – płatki konkurencyjnych firm mają średnio 25g/100g co już jest dla mnie wysoką zawartością cukru jeśli chodzi o płatki dla dzieci, a nie każde dziecko jest aktywne fizycznie.

39g/100g to o ponad połowę więcej cukru w porównaniu do konkurencji. W obliczu informacji o szkodliwości nadmiaru cukru w diecie, tendencjach do mniejszego przecukrzenia dzieci – zwiększanie zawartości cukru w produktach dla najmłodszych to dla mnie strzał w kolano i DRAMAT.

fak of the year

FAK of The Year 2018 – najbardziej skandaliczny produkt 2018 roku.

12 nominacji do nagrody FAK of The Year za nami.

Przypomnijmy sobie zatem kto, co i za co.

💥 Styczeń: Mlekosmyki Nimm2.

Za dorabianie certyfikowanej ideologii opartej na mleku+witaminach do syropu glukozowego z cukrem.

💥 Luty: Czekomety Mieszko.

Za info na temat pożywności dla juniorów produktu zawierającego sporą dawkę cukru z tłuszczem częściowo utwardzonym.

💥 Marzec: Mini Ptasie Mleczko.

Za info dotyczące źródła wapnia dla uczniów w postaci kilku łyżeczek cukru z dodatkami.

💥 Kwiecień: Kubuś Waterrr.

Za nieustanne promowanie napoju z cukrem (16 łyżeczek w 1.5L) pod nazwą związaną z angielskim słowem 'water’, które oznacza 'wodę’.

💥 Maj: Oats z żurawiną.

Za info dotyczące pomocy w walce z poziomem cholesterolu przy jednoczesnym docukrzeniu produktu na poziomie prawie 25%.

💥 Czerwiec: żelki z witaminami, frontman: Gumy Zizzz.

Za sugerowanie spożywania do 6 gum dziennie (zawierających syrop glukozowy z cukrem+częściowo utwardzonym tłuszczem roślinnym) dzieciom od 3 r.ż.

💥 Lipiec: produkty mięsne dla dzieci, frontmani: Morska fantazja figurki rybne oraz paróweczki Bobaski.

Za całokształt składu, który jest dla mnie nie do przyjęcia, plus piękne kolorowe opakowanko.

💥 Sierpień: Gołąbki 'Kuchnia STAROPOLSKA’.

Za napisy na opakowaniu, które w mojej opinii są niespójne z rzeczywistym składem.

💥 Wrzesień: Serek truskawkowy 'OZO’.

Za sugestie dotyczące 'zdrowego odżywiania’ niespójne w mojej opinii ze składem.

💥 Październik: Czekoladowe Muszelki Lubelli.

Za piękną komunikację na produkcie o zawartości cukrów prostych na poziomie 1/4 składu przy sugerowanym targecie 'dla dzieci’.

💥 Listopad: Chruposzki junior.

Za komunikację niespójną w mojej opinii ze składem oraz sugerowany target 'junior’ przy obecności tłuszczu częściowo utwardzonego.

💥 Grudzień: kaszki z cukrem dla niemowląt, frontman: kaszka bezmleczna malinowa Nestle 'od 4 miesiąca’.

Za wysoką w mojej opinii zawartość cukru dodanego, jak na produkt dla niemowląt + za sugestie dotyczące rozszerzania diety po 4m.ż., co nie powinno być złotym standardem w świetle najnowszych informacji dotyczących zaleceń rozszerzania diety PO 6 m.ż.

FAK Publiczności.

Gdyby były FAKi Publiczności to zdaje się, że w 2018 roku wygrałyby równolegle dwie grupy produktów:

Napoje z cukrem z nazwą kojarzącą się z wodą, np. Kubuś Waterrr (zobacz nominację) oraz kaszki dla niemowląt z napisem 'od 4mies.’ z dodanym cukrem np. Nestle kaszka bezmleczna malinowa (kliknij i zobacz nominację).

 

FAK of The Year 2018.

 

fak of the year

 

Natomiast ja przyznaję nagrodę FAK of The Year produktowi, który pod każdym względem jest dla mnie SKANDALICZNY.

1. Nazwa 'Polski Lek’.

Skoro 'polski’ to super bo wspieramy nasz kraj przecież, słowo 'lek’ kojarzy się z przebadanymi preparatami o UDOWODNIONYM działaniu, preparatami które dużo trudniej zarejestrować na rynku niż suplementy diety.

Tu przypominam po raz kolejny, że SUPLEMENTY TO NIE LEKI! To elementy DIETY. Suplement możesz zarejestrować samodzielnie, to nie ma nic współnego z rejestracją LEKU.

W nieumiejętnym spożywaniu, czy raczej patrząc na polski rynek – NADUŻYWANIU – suplementów widzę ogromne zagrożenie. Producent 'Polski Lek’ nie produkuje leków. Produkuje suplementy. Przyznam szczerze, że gdybym nie była farmaceutą, prostu bym się na ten chwyt nabrała bez mrugnięcia okiem.

2. Witaminy.

Każdy niemal Rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, a w obliczu 'wszechobecnej chemii’ oraz dobrze klikających się nagłówków o 'bezwartościowych, zanieczyszczonych owocach i warzywach’ zaczyna rozważać suplementację. Drogi Rodzicu, suplementacja jest czasem konieczna, ale o tym decyduje wykształcony w kierunku suplementacji SPECJALISTA. Warzywa i owoce zawierają witaminy i składniki mineralne, jeśli nie ma wskazania od SPECJALISTY – nie należy ich odstawiać. Zwłaszcza nie należy zamieniać ich na suszone wersje za miliony monet. To jest jakaś paranoja!

WSZĘDZIE JEST CHEMIA.

Chemia to my, naprawdę! Proszę, skup się na unikaniu żywności przetworzonej, nadmiaru cukru i fatalnej jakości tłuszczu w diecie swoich dzieci zamiast tropić teorie spiskowe, które ktoś podsyła.

 

fak of the year

 

3. Postacie z bajek.

Ulubiony chwyt producentów, bo dziecko przecież musi mieć wszystko z ulubioną bohaterką/bohaterem.

4. Absolutny SKANDAL nr 1 to skład:

  • solidna dawka syropu glukozowego z cukrem (oczywiście brak info o ilości i nie znajdziecie tego na żadnych aptecznych żelkach bo są to naprawdę potężne dawki. Wystarczy sprawdzić zwykłe żelki w sklepie – zwykle minimum połowa składu to syrop z cukrem, niektóre mają nawet cukier na poziomie 70% składu),
  • produkt zawiera TŁUSZCZE CZĘŚCIOWO UTWARDZANE, które są źródłem izomerów trans. Zalecenie dotyczące spożycia izomerów trans jest jasne i nie pozostawia wątpliwości: JAK NAJMNIEJ. Związki te są obecne również naturalnie, tyle, że w niewielkich ilościach. Nie musimy zatem dokładać sobie na talerz dodatkowej porcji, prawda? A dawać na tacy źródło izomerów trans dzieciom? PO CO?

Wklejam skrin wypowiedzi na temat izomerow trans Dyrektora Instytutu Żywności i Żywienia (więcej informacji oraz cytowaną wypowiedź o izomerach trans znajdziesz tu).

izomery trans

 

5. Absolutny skandal nr 2 – dawkowanie.

Wśród wielu „witaminowych cudow”, które widziałam ten preparat wysunął się na prowadzenie, bo wyróżnia go jedno. Zwykle producent zaleca jednego żelka dziennie, rzadko zdarza się, że 2-3. Tu jasno i wyraźnie jest pozwolenie do 6 gum dziennie. Czyli mogę 6 prawda?

130g to około 30 gum. Czyli 1 guma to około 4g. 6 x 4 = 24g.  

24g to 5 (PIĘĆ) łyżeczek cukru z tłuszczem i dodatkami DZIENNIE. Dla dziecka powyżej 3 r.ż.

Przy tak skandalicznym składzie dawka jest dla mnie nie do przyjęcia.

 

fak of the year

 

Podsumowanie.

Na rynku (również w aptekach) są coraz bardziej widoczne żelki dla dorosłych i dzieci oraz cukierki, lizaki i gumy z witaminami lub innymi składnikami dla dzieci. 

Jestem przeciwnikiem takiej formy podawania czegokolwiek. Każda dodatkowa porcja cukru w diecie przy wszechobecnym przecukrzeniu (zwłaszcza dzieci) to powód do niepokoju i zwiększone ryzyko późniejszych problemów. Żelki z witaminami zdobywały rynek w tempie huraganu, obserwując półki sklepowe i apteczne byłam naprawdę zaskoczona jak wiele firm wprowadza do swojej oferty suplementy w tej postaci.  A skoro to robiły – przyczyna musi być jedna. Ty to kupujesz. Jeśli przestaniesz kupować dodatkowe porcje cukru, jeśli przestaniesz karmić swoje dziecko syropem glukozowym pod płaszczykiem witamin czy czegokolwiek – producenci po jakimś czasie przestaną produkować takie rzeczy.

Witaminek i składników mineralnych, Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, szukaj proszę w warzywach i owocach, nie w żelkach, gumach, lizakach. A jeśli coś się dzieje – udaj się do specjalisty, zamiast łykać kolorową papkę marketingową, słuchając złotych rad koleżanek. Bo droga z napisem „na skróty” nie zawsze jest drogą lepszą. Zwłaszcza dla Twojego dziecka.

kaszka dla niemowląt

FAK of The Year – grudzień.

Ostatnia w tym roku nominacja do nagrody FAK of The Year leci do kaszek NESTLE. Oberwie się też Bobovicie.

Ale jak to? Przecież to dla niemowląt po 4 mies.!

 

kaszki dla dzieci

Komunikacja.

 

Szczerze mówiąc nawet nie chce mi się odwracać opakowania i czytać czegokolwiek, wystarczy mi front: 

  • po 4 miesiącu życia,
  • wspomaganie odporności dzięki dodatkowym składnikom.

 

Fakty.

 

Skład podstawowy to mąka ryżowa (prawie 82%) i cukier (!). Do tego różne dodatki. Kaszka jest malinowa, płatków malinowych 2.2%, z tym, że płatki to nie maliny. Płatki to maliny z maltodekstryną i skrobią.

 

kaszka dla niemowląt

 

Tabela.

 

Zawartość cukrów prostych 16 g na 100 gramów kaszki.

Kaszki dla niemowląt.

Kaszki z napisem „po 4 mies.”

 

kaszka dla niemowląt

 

Oczywiście jest to całkowita zawartość cukrów, zatem są tam też cukry pochodzenia naturalnego. Problem w tym, że mąka ryżowa zawiera jakieś 0.2g cukrów na 100g produktu.

FAK of The Year.

Czy sól i cukier są polecane jako dodatek do żywności dla niemowląt? Raczej średnio.

Cukier dodany, a konkretnie jego nadmiar, jest źródłem wielu problemów zdrowotnych. 

Dzieci naprawdę nie potrzebują cukrów dodanych w żywności. Można spokojnie zastąpić je owocami, już w pierwszym roku życia – w drugim półroczu dziecku można wprowadzać owoce, najlepiej równolegle z karmieniem piersią.

 

Produkt dla NIEMOWLĄT?

 

Jak to, kurwa, jest, że przy tej całej naszej wiedzy, przy całej dbałości o życie i zdrowie niemowlaka ktoś lekką ręką i bez mrugnięcia okiem zatwierdza skład produktu z napisem „po 4 mies.” na froncie, gdzie  jest taka dosypka cukru, że total na 100g wynosi 16g. 

Jestem również bardzo ciekawa, jak dodatkowa porcja cukru będzie wpływała na naturalną odporność niemowlaka już po 4 miesiącu, bo z tego co ja wiem to cukier ma się do odporności raczej tak średnio.

Oczywiście nie tylko nestle dodaje cukier do kaszek dla niemowląt „po 4 mies.” . Robi to też np. nutricia.

 

kaszka dla niemowląt

 

kaszka dla niemowląt

 

Tyle, że Bobovita zawiera 8.6 g cukrów na 100g kaszki. Nestle niemal 2 x więcej.

 

kaszka dla niemowląt

 

Spokojnie znajdziesz kaszki dla niemowląt BEZ DODATKU CUKRU i raczej właśnie takich bym szukała, natomiast wszelkie docukrzone i dosolone produkty omijałabym szerokim łukiem.

Pamiętaj, że jeśli przestaniesz kupować określone produkty, one po jakimś czasie znikną z rynku. 

I właśnie tego tym kaszkom życzę. Jak najszybciej.

FAK of The Year

FAK of The Year – listopad.

W listopadzie nominacja do nagrody FAK of The Year leci do CHRUPOSZEK. Ale jak to? Przecież to 100% polskie pieczywo!

 

 

Komunikacja.

 

„100% polskie pieczywo”. Czyli, że jak polskie, to musi być dobre.

„Niezwykłe przekąski”, „niepowtarzalność smaków”, „wyjątkowy charakter” – już czuję się prawie ekskluzywnie.

„Subtelna mgiełka oliwy” – brzmi dobrze.

„Idealna alternatywa dla smażonych czipsów” – aha, ciekawe.

„Wypiekane bez smażenia” – fajnie.

„Pomidor, ser, cebula, bazylia” – zestaw całkiem spoko. 

„Każdy kto spróbował Chruposzek nie wyobraża sobie bez nich rodzinnego spaceru, lekkiej przekąski po fitness, radosnego chrupania na przerwie w zajęciach czy szalonej imprezy.” Zapala mi się czerwona lampka.

Target.

 

Na stronie internetowej czytam:

„Chruposzki z pieczywa pszennego skierowane są do dzieci i uczniów szkół podstawowych. Ze względu na delikatność i subtelność smaku są idealną przekąską szkolną.”

Chyba ciśnienie mi powoli rośnie. Czy subtelność i delikatność smaku to kryterium wedle którego produkt jest polecany dzieciom?

 

Fakty.

 

Skład podstawowy to mąka pszenna, woda, cukier i margaryna. Margaryna zawierająca m.in. częściowo utwardzony tłuszcz palmowy.

Do tego posypka – bez niespodzianek. Sól, cukier, wzmacniacz, aromat i dodatki.

    

 

Tabela.

 

Zawartość tłuszczu 15 g / 100 gramów. Nasycone 3 g – aż zapytam jak to zrobili, że zaledwie 3 g.

Cukier (!) 8.8 g / 100 gramów.

Sól 2.8 g / 100 gramów.

Nie wierzę w to, że jakiekolwiek dziecko weźmie do szkoły paczkę i zje tylko 30 g.

 

FAK of The Year.

 

I teraz, podsumowując, mam takie oto pytania:

Gdzie jest ten faktycznie fajny dla dzieci zestaw „pomidor, ser, cebula, bazylia”?

Gdzie jest ta całkiem niezła dla dzieci „subtelna mgiełka oliwy”?

Bo ja tu widzę pszenną bułę na margarynie, podrasowaną cukrem, solą, przyprawami i wzmacniaczem smaku.

TO MA BYĆ IDEALNA PRZEKĄSKA DLA DZIECI?

Chcecie sprzedawać takie przekąski? Nie ma sprawy. Ale adresujcie je do bardziej lub mniej świadomych ale osób DOROSŁYCH.

Nie rozumiem dlaczego na froncie jest napis „junior” i otwarcie polecacie dla małych oraz starszych dzieci produkt zawierający m.in. częściowo utwardzony tłuszcz, porcję cukru i niezłą dawkę soli.

„Idealna przekąska” dla dzieci? To chyba żart.