masło orzechowe

Czy masło orzechowe jest niezdrowe?

Ponieważ wiele osób pisze, że masło orzechowe jest fatalne, bo surowiec może być spleśniały itp. itd. oraz korzystając z okazji, że firma Primvika jest Partnerem Konferencji FOOD & HEALTH CONFERENCE, postanowiłam zadać im kilka niewygodnych pytań pytań o produkty. Bo lubię wiedzieć co jem.

1. Skąd pochodzi surowiec do produkcji Państwa masła orzechowego i czy jest badany przed użyciem?

Orzechy do produkcji naszego masła orzechowego pochodzą z certyfikowanych plantacji i badane pod kątem bakterii/pleśni. 
Pochodzenie orzechów użytych przy produkcji naszych maseł:
– migdały – USA
– arachidy – Argentyna
– arachidy BIO – Chiny
– tahina BIO – Burkina Faso
– tahina – Pakistan
– laskowy – Turcja
– nerkowiec – Wietnam/Indie

2. Od czego zależy skład masła orzechowego? Dlaczego niektóre są z samych orzechów, a niektóre z dodatkami typu olej palmowy?

Większość naszych maseł orzechowych posiada w swoim składzie od 99% do 100% orzechów, staramy się aby nasze masła miały dużą wartość % orzechów. Stawiamy na prosty i naturalny skład. 

3. Czy można zastąpić tłuszcz palmowy w produktach typu masło orzechowe innym tłuszczem i dlaczego tak/nie (pomijając aspekt finansowy)?

Tłuszcz palmowy dodawany jest w celu ulepszenia konsystencji i opóźnienia wydzielania naturalnego tłuszczu z orzechów. Nie ma konieczności dodawania oleju palmowego do masła orzechowego ani zastępowaniem go innymi produktami – najlepiej wybierać produkty naturalne, bez zbędnych dodatków.

4. Od czego zależy dodatek substancji konserwującej (niektóre produkty zawierają, a niektóre nie)?

Producenci dodają substancję konserwujące w celu wydłużenia terminu przydatności. Warto wybierać produkty pasteryzowane, których proces utrwalania pozwala na wydłużenie daty przydatności do spożycia bez dodatkowego dodawania konserwantów. 
A może Wy też macie jakieś pytania do Primaviki? Piszcie śmiało!
mleko

Mleko roślinne – dlaczego go nie lubię?

Wiele osób pyta mnie dlaczego nie lubię alpro. Spieszę zatem uprzejmie z odpowiedzią: nie chodzi o alpro. Chodzi o napoje typu 'mleko roślinne’ (nazwa potoczna) NA BOGATO. (Czyli większość.)

Ale niech będzie przykładowo 'mleko roślinne’ alpro.

'Każdy napój wyprodukowany jest z wyselekcjonowanych ziaren soi…’ bla bla bla. Siedzi kurde selekcjoner i selekcjonuje te ziarna. A później nagle, nie wiadomo czemu, napój light zawiera fruktozę, a 'mleko roślinne’ dedykowane dzieciom maltodekstrynę, syrop fruktozowo-glukozowy lub cukier trzcinowy i fruktozę itd. Chyba w każdym alpro są: regulator kwasowości (fosforany potasu), aromaty, stabilizator (guma gellan i inne) + różne przecudne i niezbędne z pewnością substancje wzbogacające.

Przecież to niewielkie ilości niegroźnych substancji – powiecie.

Więc w czym problem?

Absolutnie popieram ideę napojów roślinnych. Ba! Dla mnie takie mleko roślinne to codzienność! Poszłabym nawet na kompromis: jeśli piłabym te alpro czy inne produkty wzbogacone sporadycznie lub na naparstki (np. odrobinę do kawki) – spoko, nie ma sprawy.

ALE spożywając 0.5-1L takiego napoju dziennie (kawa jedna, kawa druga, płatki śniadaniowe, pudding, naleśniki etc.) z niewinnych (średnio) 6g cukru na 100g 'mleka’, robi się nagle 6-12 ŁYŻECZEK cukru dziennie – Z SAMEGO TYLKO napoju.

PLUS reszta cudnych wzbogacaczy, czyniących z produktu aksamitny w odbiorze dar od bogów (podobno nr 1 w Polsce).

Ale wiecie co?

W dupie mam ten odbiór, te witaminy i poprawiacze. Mnie nie przeszkadza, że proste 'mleko roślinne’ nie smakuje jak woda z cukrem (bo nie przywalili syropu) i że przed użyciem muszę wymieszać czy wstrząsnąć zawartość (bo nie ma stabilizatora).

Jak mam ochotę na słodszą wersję, dodaję np. 2 – 5g (na 250g produktu niesłodzonego) miodu naturalnego z Polski i po sprawie. 2 – 5g! Zamiast 15g cukru z automatu (3 łyżeczki) jak w tym z kartonu.

Poza tym wkurza mnie, że wszędzie walą ten fosforan potasu! No Ludzie, ile można? Mam dookoła naprawdę sporo fosforanów i zapewniam Was, nie potrzebuję wypijać ich dodatkowo z kawą czy jeść z płatkami.

I jeszcze teksty w stylu 'jesteś gotowy na chwilę relaksu?’ Albo: 'porzuć wyrzuty sumienia i delektuj się napojem!’

Kto im to pisał???

(Selekcjoner ziaren soi?)