azotany dziecko

Dlaczego robicie to naszym DZIECIOM?

Odkąd IARC ogłosiło temat rakotwórczości mięsa przetworzonego, ograniczyłam spożycie wędlin i szukam produktów o niższej zawartości azotynów.

Nie da się ich uniknąć zupełnie, to oczywiste. Ale ograniczając spożycie mięsa oraz świadomie wybierając produkty, można próbować zmniejszyć podaż. O tym dlaczego warto unikać tych substancji pisałam tu.

Dziś w nocy naszło mnie na przeglądanie stron rządowych, a konkretnie Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych, a zwłaszcza załącznika dotyczącego warunków stosowania w żywności dla niemowląt i małych dzieci.

Wnioski.

Jeśli mam aktualną wersję, to na liście dozwolonych substancji NIE MA azotynów (o działaniu rakotwórczym). Czyli produkty dla niemowląt i małych dzieci NIE MAJĄ PRAWA ich zawierać.
 
Ale już parówy i szyneczki dla starszych dzieci – luzik. Producenci ochoczo ładują w mięso konserwant i bez mrugnięcia okiem opakowują to w kolorowe kwiatuszki, serduszka, świnki, ludziki i Bóg wie co jeszcze.

Problem polega na tym, że…

Piszą do mnie Mamy niemowląt i małych dzieci, pytając które parówki mogą dać dziecku. Odpowiadam im zwykle: ŻADNE.

Rodzice nie zdają sobie sprawy, że żywność zawierająca dodatek azotynu nie jest odpowiednia dla dzieci, ani dla nich samych. Wystarczy nam już tych substancji dookoła, serio.

Droga Kancelario, Panie Ministrze i wszyscy, którzy możecie coś zrobić.

Dlaczego ktoś dopuszcza do obrotu produkt z założenia dla dzieci, w którym jest zaledwie 54% mięsa, a reszta to długa historia o niczym, z dodatkiem rakotwórczego konserwantu? Przecież nazwa „Bobaski” sugeruje, że produkt mogą spożywać małe dzieci, a TAK NIE JEST!

parówki parówki

Na cholerę tu te uśmiechnięte dzieci i słoneczko? Bo mnie, szczerze mówiąc jest totalnie nie do śmiechu widząc takie gnioty w sklepie.

Dlaczego na opakowaniach z żywnością zawierającą dodatek azotynu sodu typu szynka czy parówki nie ma informacji dotyczących ich szkodliwości, tak jak jest na innych produktach zawierających szkodliwe substancje?

Tak, wiem, że są normy.

Tak, wiem, że źródłem azotanów(V) i azotanów(III) (azotynów) w codziennej diecie człowieka są jeszcze warzywa i woda pitna.

Tak, wiem, że mięso bez konserwantu też może być szkodliwe, a zepsute to już dno.

Tak, wiem, że azotany i azotyny są wszędzie i nie da się znakować wszystkiego.

ALE WĘDLINY ZAWIERAJĄCE AZOTYNY SIĘ DA, ZWŁASZCZA TE DLA DZIECI, PRAWDA?

Wszystko się da, tylko trzeba chcieć. Ale ktoś tu ewidentnie nie chce. A szkoda.

  • Ela Dune

    Nie powinno być dbania tylko o jakość produktów dla dzieci, ale dla wszystkich grup wiekowych. Teoretycznie to z oznakowaniem produktów mogło by przejść. Tylko jakiś marsz by należało zorganizować. Albo zbiórkę podpisów. Nie będzie to chyba aż tak bardzo uderzało w lobby spożywcze, jak np. zakaz wprowadzenia produktu na rynek przed kontrolą.

  • Emilia Mydłowska

    Dokładnie , dlaczego to są produkty dla dzieci , kto na to pozwolił?

  • Znaleźć w markecie w pełni ekologiczny produkt w dzisiejszych czasach graniczy niemalże z cudem. Owoce pryskane preparatami przeciw-pleśniowymi, stosowanie opakowań, z których do pożywienia mogą przedostawać się szkodliwe substancje, stosowanie klejów, pomijam już środki konserwujące które wymieniłaś, jesteśmy atakowani z niemalże każdej strony. O synergii i współdziałaniu konserwantów też się nie mówi. Wszystko rozbija się o $$$ i dopóki tak będzie ten stan może się zmienić tylko minimalnie na PLUS. Budowa świadomości konsumentów, bo świadomy konsument to taki, który nie pakuje kasy w produkty, które mu szkodzą. Tylko w ten sposób można tu coś zdziałać. Regulacje ustawowe mogą coś zmienić owszem ale czy wyjdzie to każdemu na lepsze – tego już nie jestem taki pewny.

  • mama

    Polecam autorce udać się do lidla (nie- nie jestem przedstawicielem tego sklepu tylko mamą, która lubi czytać etykiety produktów). Najwyraźniej tam Pani nie była skoro pisze, że nie da się uniknąć azotanów. Mają tam całą serię wędlin, parówki (piratki oraz seria pikok pure) sporo innych rzeczy bez konserwantów, fosforanów, glutaminianu.

  • Piotr

    Państwo potrafi bardzo się o nas „zatroszczyć”, kiedy wolimy THC od etanolu. Jednak rakotwórcze jedzonko dla dzieci nie jest już takim problemem.