Lubisz żelki? Kupujesz żelki swojemu dziecku?

Lubisz żelki? Kupujesz żelki swojemu dziecku?


Jeśli myślisz, że żelki mogą być choć trochę zdrowe bo dostarczą Tobie lub Twojemu Dziecku cennych substancji typu witaminy- ten tekst jest dla Ciebie.

Szlag mnie trafia jak widzę reklamy syropów cukrowych z cukrem i bajerami pod hasłem ‘mleko’ oraz ‘jogurt’ albo jeszcze lepiej: ‘witaminy’. Najgorsze jest to, że te cuda weszły do aptek i stoją dumnie na półkach na wysokości Twoich oczu i oczu Twojego dziecka, najlepiej jak najbliżej lady.

Marketing – rozumiem.

Ale do jasnej cholery czemu znowu strzał w dzieci i dlaczego tak zmasowane działania w aptekach?! Zauważyliście, że na prawie żadnym opakowaniu aptecznym NIE MA PODANEJ ZAWARTOŚCI CUKRU? Sprawdzałam!

Powiem Wam dlaczego: bo nie musi, bo wynosi ona od ponad 50 do nawet prawie 80%! Przeciętna paczka (100g) żelków to minimum (!) 11 łyżeczek cukru. 

Rekordzista zawierał prawie 16 łyżeczek. W JEDNYM małym (100g) opakowaniu. Serio.

Nie wiem kto rozpoczął modę na ładowanie różnych rzeczy w żelki i udawanie, że są zdrowe ale osoba ta na pewno nieźle na tym zarobiła, mając przy okazji w nosie zdrowie Wasze i Waszych Dzieci – możecie być tego pewni.

Poza tym, ludzie! To są żelki!

Jakie mleko! Jaki jogurt! Jakie witaminy! Ten produkt ma w składzie głównie syrop glukozowy lub glukozowo-fruktozowy plus cukier!

TO NIE ŻART!

Mleka czy jogurtu jest ok. 5% (1 łyżeczka na paczkę!) a na otarcie łez jakieś zhydrolizowane białka.
Czym Wy chcecie odżywić siebie i te biedne dzieciaki? Łyżeczką (ok. 5% na całość) soku z zagęszczonych soków? Regulatorami kwasowości? Aromatami? Koncentratami barwiącymi? Żelatyną i substancją żelującą? Czy nabłyszczającymi woskami?
Jeśli tak, to zacznijcie już odkładać kasę na leczenie cukrzycy, otyłości, próchnicy oraz innych ciekawych atrakcji, które fundujecie sobie i swoim dzieciom ładując w nie tony cukru.

Bo chyba nie myślicie, że tych kilka witaminek wchłania się tak samo z syropu glukozowego (czy glukozowo-fruktozowego) jak ze źródeł naturalnych typu warzywa czy owoce…?

0 0 vote
Article Rating
Tagi: , , , , , ,
Kategorie: , , , ,
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Olga
Olga
4 lat temu

Nigdy nie rozumiałam fenomenu żelek. Zawsze uważałam, że są okropne i nie da się tego jeść. Chyba wyszło mi to na dobre 😀

Anna Makowska
4 lat temu
Reply to  Olga

Szczęściara! Ja kiedyś kupowałam minimum raz w tygodniu, nie zdawałam sobie sprawy ile to ma cukru a paczka 100g znikała bez problemu na raz.

Emiel Rohelec
Emiel Rohelec
3 lat temu
Reply to  Olga

Jesli nie lubisz zelkow to jestes zlym czlowiekiem. Tak uwazam:P

Anna Makowska
3 lat temu
Reply to  Emiel Rohelec

😀 eeetam.

Anna Makowska
3 lat temu
Reply to  Olga

Szczesciara! 😀 na bardzo dobre nawet!

Anna Makowska
3 lat temu

Ja już na szczescie ograniczylam do 1-2x w roku :D.

BioMateriały
3 lat temu

No to żelki out…

Anna Makowska
3 lat temu
Reply to  BioMateriały

Taaa… u mnie tez!

jamaska
3 lat temu

Ja szukam miśków wegańskich i to dopiero wyzwanie 😀

Anna Makowska
3 lat temu
Reply to  jamaska

Prawda, ale bywaja. Ewentualnie samemu zrobic :D.