ŁelDan

ŁelDan – lipiec.

W lipcu nominacja leci do produktu, o którym zapomniałam, a miał dostać nominację już dawno. Tym razem coś dla fanów kuchni wegańskiej!

Dla osób, które lubią lub potrzebują w swoich daniach delikatnego smaku i konsystencji jogurtu, ale unikają nabiału – firma Jogurty MAGDA, która wypuściła produkty PlantON przygotowała vegangurt kokosowy bez dodatku cukru.

Skład jest prosty, cukru mniej niż w tradycyjnych jogurtach (tu zaledwie 0.9g/100g), tłuszczu natomiast nieco więcej (7.1g/100g), co może się przydać fanom śmietany w sosach. Smak kokosowy zdecydowanie wyczuwalny ale nie totalnie dominujący, z resztą odczucia smakowe to kwestia indywidualna.

ŁelDan
ŁelDan

UWAGA! jedyne na co chcę zwrócić uwagę to odpowiednik z CUKREM, który ma bardzo podobną etykietę niestety. Na tym bez dodatku cukru mamy napis 'NO SUGAR ADDED” i to właśnie wyłącznie ten ze zdjęcia dostaje nominację!

ŁelDana przyznaję za proste rozwiązanie trudnego problemu jakim jest właściwie brak powszechnie dostępnych, dobrych alternatyw jogurtów na rynku polskim. Te co mamy, np. sojowe, często mają przekombinowany skład z solidną porcją cukru.

Jest to też sygnał dla innych producentów- obecnie plantON jest właściwie monopolistą na taką skalę. Poza polską, np. w Niemczech, powszechnie dostępne jogurty kokosowe bez dodatku cukru robi kilka firm. Myślę, że to jest kierunek, który warto rozważyć, jeśli ktoś dysponuje możliwościami, bo zapotrzebowanie na takie produkty rośnie z roku na rok i to się raczej nie zmieni.

Well done plantON!

dziecku

Nie kupuj dziecku gówien w nagrodę.

Kiedy mogę dać dziecku kolorowy jogurcik? A paróweczkę?

Takie pytania dostaję codziennie. Odpowiadam zwykle zgodnie z prawdą „nigdy” albo „to zależy”. Ponieważ rynek produktów dla dzieci działa na mnie jak płachta na byka – rzuć okiem na kilka uwag ogólnych. O parówkach było już kiedyś (kliknij jak chcesz przeczytać), dziś o innych fast-foodach.

Zastanów się co kupujesz.

Dajesz dziecku żelki z witaminami? Ciastka z tłuszczem utwardzonym? Słabo, a raczej dramat. A może popularne jogurciki smakowe w kolorowych kubeczkach? A może wszechobecne musy owocowe? Może słodkie serki homogenizowane? Też nie najlepiej.

Jeśli totalnie nie patrzysz na skład, tylko jak leci – bierzesz z półki wszystko co z napisem „dla dzieci” – dobrze się zastanów, bo za kilka – kilkanaście lat, Twoje dziecko może przyjść do Ciebie z pytaniem 'dlaczego?’. Co mu wtedy odpowiesz?

Kiedy zaczyna się edukacja żywieniowa?

Jeśli myślisz, że w szkole czy w przedszkolu – grubo się mylisz. Edukacja zaczyna się w łonie matki. Jeśli jesteś w ciąży ale odżywiasz się raczej słabo – najwyższa pora aby coś zmienić. Dziecko zaczyna przyzwyczajać się do pewnych smaków już na etapie bezpiecznego oczekiwania w brzuchu Mamy. Wiesz co to jest programowanie żywieniowe? Pierwsze trzy lata w życiu dziecka to czas na przygotowanie organizmu i zbudowanie właściwych nawyków żywieniowych. W przedszkolu jest już za późno, a w szkole dochodzi presja grupy, z której ciężko wyjść nie mając racjonalnych argumentów w zanadrzu podczas przeciętnej pyskówki.

Ojej, ale dlaczego nie dawać żelków, kolorowych serków i jogurcików?

Przecież nabiał jest zdrowy! Nabiał być może tak, nabiał z rafinowanych cukrem lub syropem glukozowo-fruktozowym już niekoniecznie. Żelki to słodycze, a nie źródło witamin. Witaminy są np. w warzywach.

Ale przecież dziecko POTRZEBUJE cukru!

Serio? Ale ile dokładnie? Cukrów prostych czy złożonych? A ile dodanych? A ile czasu dziennie Twoje dziecko spędza na świeżym powietrzu? No właśnie. Cukrów dodanych może śmiało być ZERO. Tak. Cukrów prostych naturalnego pochodzenia – ułamek całości, bo stawiamy na węglowodany złożone. Dziecko potrzebuje węglowodanów złożonych, może spokojnie spożywać trochę cukrów prostych naturalnego pochodzenia, może spokojnie jeść naturalny cukier obecny w jogurcie czy świeżych owocach – byle z umiarem. Cukrów dodanych NIE potrzebuje.

No to ile mogę maksymalnie podać?

Przyjmij sobie, że w przeciętnym przypadku cukry dodane przewidziane są dla dzieci w maksymalnej ilości (to wartość baaardzo ogólna i uśredniona) około 3 łyżeczek dziennie (15 g). TRZECH. Paczka żelków to około 10 łyżeczek (50 gramów). Cukrów prostych naturalnych można zjeść trochę więcej – najlepiej w postaci świeżych owoców i warzyw, a nie soków czy musów.

Przecież musy to same owoce!

Zgoda. Ale musy to przetworzone owoce. Mus NIGDY nie zastąpi owocu. Nawet jeśli mają podobną zawartość cukru w porcji – owoc bogaty jest witaminy i składniki mineralne nie poddane obróbce. 

No to już najlepiej nic nie jeść!

Jeść ale z umiarem. Jeść ale nie budować idiotycznych nawyków. Kolorowy kubeczek słodkiej brei nie dostarczy wyłącznie cennych składników – dostarczy również cukru. Niepotrzebnie. Kolorowy mus pokazuje, że owoce czy warzywa nie są niezbędne – wystarczy słodka papka. A to nie jest prawdą.

Coś jeszcze?

Urozmaicenie jest dobre. Czasami wychodzenie poza schemat jest dobre. Sporadyczne ekscesy są dobre. Uśmiech i radość z jedzenia są dobre.

Codzienny nadmiar cukru i tłuszczów utwardzonych jest zły. Brak lub niewielka ilość warzyw – są złe. Słodkie papki zamiast naturalnych nieprzetworzonych produktów są złe. Żywność przetworzona jako codzienny standard jest zła. Nagradzanie i karanie jedzeniem JEST FATALNE. Nie wgrywaj fatalnego oprogramowania w głowę swojego dziecka – słono za to kiedyś zapłaci.

Jak żyć?

Raz na jakiś czas – ok. Czemu nie? Codziennie jako standard, nawyk, przyzwyczajenie, rytuał – NIE! Pokaż dziecku, że jogurt lub serek naturalny (!) można wzbogacić owocami ŚWIEŻYMI, orzechami, może łyżeczką miodu, sezamem, siemieniem lnianym itp. – w zależności od wieku.

I na litość boską NIE KUPUJ DZIECKU GÓWIEN W NAGRODĘ! Żelki w nagrodę? Ciastka z utwardzonym tłuszczem w nagrodę? Hamburger w nagrodę? Badziew wyglądający jak jogurt w nagrodę? W nagrodę dostaje się NAGRODY, a nie gówna. Jeśli chcesz wprowadzić element zaskoczenia – powiedz, że „dla odmiany”, „na spróbowanie”, „na trasie łatwiej jest zjeść to, ale to wyjątkowa sytuacja” itd.

Tak, zgadzam się, te fast-foody dziecięce czasem bardzo się przydają, ale niech „czasem” pozostanie „czasem”, a nie „codziennie”.

Buduj dobre nawyki od urodzenia.

Jeśli jesteś świadomym Rodzicem – pamiętaj, że edukacja żywieniowa zaczyna się od samego początku. Niemowlak nie potrzebuje docukrzanych herbatek, ciastek, musów i słodkich serków w kolorowych opakowaniach. Niemowlak potrzebuje mleka z piersi, przytulić się i w kimę. A następnie w ramach rozszerzania diety po 6 miesiącu – dobrego, prostego jedzenia bez cukru dodanego. Jeśli nauczysz dziecko jeść jogurt naturalny – będzie jadło jogurt naturalny. Jeśli nauczysz picia wody – będzie piło wodę. Jeśli sama jesz byle co i nauczysz picia i jedzenia gówien w ładnych opakowaniach – będzie piło i jadło gówna – bo tak to działa.

Nie daj robić z siebie idioty.

Nadmiar cukru jest niekorzystny na każdym etapie naszego życia. Zbywamy temat tekstami typu: przecież nic się nie dzieje, przecież jestem szczupła, przecież dziecko normalnie wygląda, nie można sobie wszystkiego odmawiać, przecież tak ładnie prosi. Nie nabieraj się na to, że reklamowali coś w telewizji, że przecież napisane 'dla dzieci’, że kolorowe opakowanie, że stoi na półce w aptece. To często jedynie MARKETING, bo musi nastąpić SPRZEDAŻ, nic więcej.

Buduj w dziecku siłę.

Jeśli robisz w mózgu dziecka bazę wiedzy na temat zdrowego odżywiania – będzie mu łatwiej oprzeć się presji grupy podczas urodzinek lub przerwy w szkole. Dajesz mu oręże do głupkowatych dyskusji, których wszędzie pełno.

Ale wiesz co? Nie martw się tym, że dookoła banda ignorantów, Twoje dziecko doskonale sobie poradzi. To Ty masz rację ładując spory wysiłek w wychowanie i kształtowanie prawidłowych wzorców dotyczących jedzenia. Czasem jest ciężko, wiem. Ale to Ty będziesz czuła radość i odetchniesz z ulgą za parę lat, gdy wiele Twoich koleżanek będzie załamywało ręce. I to właśnie Ty usłyszysz „dziękuję” zamiast „dlaczego”.

 

 

 

_________________________

Ps. Jeśli uwagi ogólne to dla Ciebie za mało – rzuć okiem na profil @doktorania na Facebooku i Instagramie – tam sporo szczegółowych informacji oraz zdjęcia produktów.

Kategorie: Dzieci, Wyróżnione
śmietana

Śmietana – mały przegląd.

Udawanie, że obecna dziś w sklepach śmietana 30% to zwykła śmietana jest trochę jak oszukiwanie siebie, że ON zadzwoni, mimo, iż minęło już pięć dni od pierwszej randki. Nie zadzwoni.

I nie zwalajmy tu winy na producentów.

Podobnie jak w przypadku jogurtów (o czym przeczytacie tu), to raczej konsument 'wymaga’ od produktu nadnaturalnej mocy, producenci próbują zatem sprostać naszym oczekiwaniom.
Ma ładnie wyglądać, mają nie robić się kłaczki, breja czy co tam chcecie – fajnie ale kompletnie bez sensu.

To prawie jak wymagać od surowego jajka z mąką, by w zetknięciu z gorącą zupą nie ścinało się w postaci lanych klusek. No ludzie.

Ale klyent nasz pan, śmietana 30% ma różne zastosowania, więc na półkach prawie wszystkie ze wspomaganiem. Znalezienie 'zwykłej’ trzydziestki zajęło mi prawie 10 minut sprawdzania i grzebania wśród chłodnych kubeczków (średnio przyjemne). Ale zacznijmy od dobrych wieści.

12%.

Dwunastki są jak studenci politechniki. Dobrze się zapowiadają. Wszystkie praktycznie są ok. Ale szczerze…? Gdybym miała wybór, wzięłabym jogurt grecki (10% tłuszczu).

śmietana

18%.

Z osiemnastkami jak ze studentami uniwerku – bywa różnie. Tu zaczynają się schody, trzeba pogrzebać.

śmietana

30%+.

Trzydziestki to jak rynek wtórny. Szukajcie a znajdziecie ale marne szanse, że w każdym sklepie. Ja znalazłam w delikatesach (!) jedynie Klimeko i Czarnocin.

śmietana

Wynalazki.

Zdarza się też śmietano-podobny produkt na bogato. Tylko, że to NIE jest śmietana, tylko mleczny miks z olejami roślinnymi, przykładowo woda z mlekiem (zaledwie 20%) i bajerami. To trochę jak przystojny kawaler z miłym głosem ale ze skłonnościami do hazardu. Nie zawsze im więcej dodatków tym lepiej.

Śmietana

’Ale o co ci chodzi, przecież to nie jest szkodliwe’.

Zgadza się, to niewielki dodatek bezpiecznych substancji itp. itd.

Ponieważ tłumaczyłam to już milion razy – odpowiem krótko. Śmietana ze wspomaganiem – chcesz? Lubisz? Potrzebujesz? Bierz. Jak sporadycznie używasz lub nie obserwujesz żadnych reakcji ubocznych – no problem. ALE jeśli spożywasz na tony, lub dzieje się coś niepokojącego – może lepiej poszukaj zwykłej, bo zwykła to zwykła. Koniec, kropka.

Kategorie: Porównanie

Lubisz żelki? Kupujesz żelki swojemu dziecku?


Jeśli myślisz, że żelki mogą być choć trochę zdrowe bo dostarczą Tobie lub Twojemu Dziecku cennych substancji typu witaminy- ten tekst jest dla Ciebie.

Szlag mnie trafia jak widzę reklamy syropów cukrowych z cukrem i bajerami pod hasłem 'mleko’ oraz 'jogurt’ albo jeszcze lepiej: 'witaminy’. Najgorsze jest to, że te cuda weszły do aptek i stoją dumnie na półkach na wysokości Twoich oczu i oczu Twojego dziecka, najlepiej jak najbliżej lady.

Marketing – rozumiem.

Ale do jasnej cholery czemu znowu strzał w dzieci i dlaczego tak zmasowane działania w aptekach?! Zauważyliście, że na prawie żadnym opakowaniu aptecznym NIE MA PODANEJ ZAWARTOŚCI CUKRU? Sprawdzałam!

Powiem Wam dlaczego: bo nie musi, bo wynosi ona od ponad 50 do nawet prawie 80%! Przeciętna paczka (100g) żelków to minimum (!) 11 łyżeczek cukru. 

Rekordzista zawierał prawie 16 łyżeczek. W JEDNYM małym (100g) opakowaniu. Serio.

Nie wiem kto rozpoczął modę na ładowanie różnych rzeczy w żelki i udawanie, że są zdrowe ale osoba ta na pewno nieźle na tym zarobiła, mając przy okazji w nosie zdrowie Wasze i Waszych Dzieci – możecie być tego pewni.

Poza tym, ludzie! To są żelki!

Jakie mleko! Jaki jogurt! Jakie witaminy! Ten produkt ma w składzie głównie syrop glukozowy lub glukozowo-fruktozowy plus cukier!

TO NIE ŻART!

Mleka czy jogurtu jest ok. 5% (1 łyżeczka na paczkę!) a na otarcie łez jakieś zhydrolizowane białka.
Czym Wy chcecie odżywić siebie i te biedne dzieciaki? Łyżeczką (ok. 5% na całość) soku z zagęszczonych soków? Regulatorami kwasowości? Aromatami? Koncentratami barwiącymi? Żelatyną i substancją żelującą? Czy nabłyszczającymi woskami?
Jeśli tak, to zacznijcie już odkładać kasę na leczenie cukrzycy, otyłości, próchnicy oraz innych ciekawych atrakcji, które fundujecie sobie i swoim dzieciom ładując w nie tony cukru.

Bo chyba nie myślicie, że tych kilka witaminek wchłania się tak samo z syropu glukozowego (czy glukozowo-fruktozowego) jak ze źródeł naturalnych typu warzywa czy owoce…?

10 'zdrowych’ produktów, przez które nie możesz schudnąć.

Follow my blog with Bloglovin


Oto kilka produktów, przez które nie możesz schudnąć, których nadmierne spożycie może przyczynić się wręcz do wystąpienia nadwagi. Plus ewentualne zamienniki.

1. Śmietana/ śmietanka.

Do zup i innych potraw, do owoców, dipów, sosów, kawy, deseru etc.- bomba kaloryczna (10-30% to tłuszcz), nie pozwala schudnąć. Zamiennik: naturalny jogurt grecki 0% tłuszczu, do kawy: mleko roślinne (owsiane, orzechowe, migdałowe itp.).

2. Jogurty owocowe.

Kilka łyżeczek cukru w małym kubeczku. Zamiennik: jogurt naturalny + owoc/ łyżeczka naturalnego miodu.

3. Pasteryzowane soki owocowe z soku zagęszczonego, wody smakowe.

Kilka łyżeczek cukru w szklance. Zamiennik: woda, rozcieńczony sok, woda z łyżeczką miodu naturalnego, domowa lemoniada.

4. Gazowane napoje z dodatkiem herbaty lub soku.

Nawet 7 łyżeczek cukru w szklance. Zamiennik: domowa herbata mrożona, lemoniada na wodzie gazowanej, ewentualnie napoje słodzone stewią.

5. Zbożowe ciastka.

Czyli cukier + tłuszcz. Zamiennik: zdrowych ciastek w zwykłym sklepie praktycznie nie ma. Najlepsze są domowe wersje, ewentualnie wafelki ryżowe.

6. Batony muesli.

Czyli cukier + tłuszcz. Zamiennik: dostępne są batony dobrej jakości w stylu owoce + orzechy, ale są dość drogie i nadal zawierają sporo cukru (z owoców). Najlepsze są domowe batony, ewentualnie wafelki ryżowe, batony z samych owoców.

7. Granola, płatki na odchudzanie itp.

Czyli cukier + tłuszcz. Zamiennik: zwykle płatki np. owsiane + mała porcja owoców (świeżych lub kilka suszonych), kilka orzechów.

8. Owoce świeże.

Duże ilości mogą być złym pomysłem dla osób z zespołem jelita wrażliwego (problemy z przewodem pokarmowym), natomiast spożywane na noc są niepotrzebnym obciążeniem organizmu cukrem (przekształcanym w tłuszcz). Zamiennik: owoce są zdrowe, ale najlepiej spożywać umiarkowane ilości i raczej w pierwszej połowie dnia.

9. Owoce suszone.

Nawet 1/2 – 3/4 masy to cukier, przegryzanie większych ilości na noc to pułapka. Zamiennik: woda, warzywa do chrupania.

10. Sosy do sałatek.

Tłuszcz, czasem również cukier. Zamiennik: w domu czy w restauracji: oliwa z oliwek (płaska łyżka), ocet balsamiczny (odrobina), zioła. Ewentualnie naturalny jogurt grecki 0% tłuszczu.

Przy nieuzasadnionych problemach z masą ciała zawsze warto zrobić badania profilaktyczne: morfologię krwi, ogólne moczu, poziom hormonów tarczycy (!) oraz inne zalecone przez lekarza.

Kategorie: Odchudzanie

Dlaczego jogurt zawiera mleko w proszku?

Co to jest jogurt?

Wg definicji, jest to napój mleczny fermentowany, otrzymany z mleka poddanego fermentacji przez specyficzne mikroorganizmy. Mikroflora (najczęściej są to Streptococcus thermophilus oraz Lactobacillus bulgaricusmusi) musi pozostać żywa, aktywna i liczna w produkcie finalnym, aż do ostatniego dnia przydatności do spożycia.

Co to są jogurty probiotyczne?

Badania składu mikroflory przewodu pokarmowego wykazały dobroczynne oddziaływanie szczepów jelitowych Bifidobacterium sp. oraz Lactobacillus acidophilus. Przyczyniło się to do produkcji napojów tzw. drugiej generacji (zastosowanie bakterii jelitowych łącznie ze szczepionkami tradycyjnymi), oraz trzeciej generacji (tylko z wykorzystaniem szczepów jelitowych). Bakterie te nazwano probiotykami, stanowiącymi z definicji mikrobiologiczne uzupełnienie żywności (korzystny wpływ na stan zdrowia organizmu gospodarza poprzez poprawę proporcji mikroflory jelitowej).

Na czym polega produkcja jogurtu?

Jogurt tradycyjny sporządzany jest z mleka pasteryzowanego za pomocą fermentacji mlekowej (do mleka dodawane są bakterie, które powodują fermentację), proces trwa 4-5 godzin w temperaturze 40-50°C. Mikroorganizmy fermentując laktozę (cukier mleczny), obniżają pH mleka i powodują jego koagulację (ścięcie się). Jogurt można produkować z mleka pełnego, częściowo odtłuszczonego, odtłuszczonego, pełnego mleka w proszku, odtłuszczonego mleka w proszku i mleka zagęszczonego z dodatkiem proszku serwatkowego, białek serwatkowych, kazeiny spożywczej, kazeinianów, białek mleka, śmietanki, masła, oleju maślanego czy maślanki.

Czy jogurt jest lepszy od mleka pod względem biodostępności składników odżywczych? 

Podczas fermentacji mleka następuje m.in.:

  • częściowy rozkład laktozy (powstaje glukoza i galaktoza),
  • zwiększenie liczby wolnych aminokwasów,
  • uwolnienie kwasów tłuszczowych.

W konsekwencji (w porównaniu z mlekiem), napoje fermentowane charakteryzują się wyższą przyswajalnością białka (wzrost strawności białek mleka, dzięki zwiększeniu liczby wolnych aminokwasów), tłuszczu oraz składników mineralnych. Wyższość jogurtu nad mlekiem przejawia się również w składzie aminokwasów (średnio 4-5-krotnie więcej), oraz wyższej zawartości witamin z grupy B (średnio ponad 20% więcej oraz 5-krotnie więcej kwasu foliowego niż w mleku). Warto pamiętać, że jogurt jest także źródłem wapnia (100g zawiera 88-184 mg wapnia lepiej przyswajalnego niż z mleka), fosforu (64-145 mg/100g), potasu (109-236 mg/100g), magnezu (9-19 mg/100g) oraz cynku (0,24-0,55 mg/100g).

Jakie są właściwości prozdrowotne jogurtu?

Dobroczynny i wszechstronny wpływ jogurtu na zdrowie zaobserwowano już w starożytności, natomiast badania nad bakteriami odpowiedzialnymi za procesy fermentacyjne dowiodły, że wykazują one właściwości lecznicze.  Jogurt przeciwdziała biegunkom, wpływa pozytywnie na mikroflorę przewodu pokarmowego, zmniejsza objawy nietolerancji laktozy, wspomaga system immunologiczny i zapobiega występowaniu osteoporozy przez zwiększone przyswajanie wapnia i fosforu. Dobrze wpływa na wydzielanie żółci i soków trawiennych, oraz na wchłanianie żelaza i obniżenie poziomu cholesterolu. Jogurty mogą także wpływać pozytywnie na system odpornościowy organizmu (głównie za sprawą bakterii probiotycznych), a nawet degradować i rozkładać związki rakotwórcze.

Czy jogurty polecane są osobom z obniżoną tolerancją pokarmową laktozy?

Bakterie zawarte w jogurtach przekształcają większość laktozy w lepiej przyswajalną formę kwasu mlekowego, zatem w jogurtach zawartość laktozy jest niższa w porównaniu do zawartości w mleku (co wpływa na rzadsze występowanie dolegliwości u osób ze zmniejszoną tolerancją pokarmową mleka, związaną z obecnością laktozy).

Dlaczego jogurty polecane są przy dolegliwościach ze strony przewodu pokarmowego?

W procesie fermentacji mleka powstaje kwas mlekowy, który powodując zakwaszenie środowiska- zapobiega rozwojowi bakterii gnilnych w jelitach, oraz przyspiesza perystaltykę jelit przez wydzielanie śliny i pobudzenie wydzielania soków trawiennych. Dzięki jogurtom możemy walczyć z takimi schorzeniami, jak: biegunki, zaparcia, stany zapalne jelit i żołądka, niedokwaśność żołądka, wzdęcia czy niestrawność.

Czy jogurty zalecane są osobom starszym?

Bakterie odpowiedzialne za procesy fermentacyjne posiadają zdolność osiedlenia się w przewodzie pokarmowym oraz hamowania rozwoju bakterii gnilnych i chorobotwórczych, przez co mogą obniżać ryzyko zachorowania na nowotwory jelit, przynosić ulgę w dolegliwościach przewodu pokarmowego, obniżać reakcje alergiczne na mleko, regulować pracę układu trawiennego u ludzi w podeszłym wieku oraz obniżać poziom cholesterolu we krwi. Fermentowane produkty mleczne wzmacniają i pobudzają układ odpornościowy człowieka, mogą także degradować i rozkładać związki rakotwórcze. Stanowią ważny element zapobiegający osteoporozie i leczący ją, a dzięki dużej ilości tzw. peptydów czynnościowych oddziałują leczniczo na układ sercowo-naczyniowy i przewód pokarmowy. Zgodnie z zasadami prawidłowego żywienia, mleczne napoje fermentowane powinny być zatem stałym składnikiem diety również osób starszych.

Czy jogurty mogą być spożywane przez dzieci?

Tak, zwłaszcza jogurty naturalne (niska zawartość cukru, brak substancji dodatkowych). Z uwagi na wyższą przyswajalność białka (lepszą strawność białek mleka), tłuszczu, witamin oraz składników mineralnych, a także obniżanie reakcji alergicznych na mleko, regulację pracy układu trawiennego oraz pozytywny wpływ na system odpornościowy organizmu- jogurty naturalne (zwłaszcza zawierające szczepy probiotyczne) zalecane są w diecie dzieci powyżej 11 miesiąca życia, jednak w razie jakichkolwiek wątpliwości należy skonsultować się z pediatrą.

Czy spożywanie jogurtów zalecane jest kobietom w ciąży?

Tak, zwłaszcza jogurtów naturalnych (niska zawartość cukru, brak substancji dodatkowych). Warto zwrócić uwagę, czy produkt zawiera mleko pasteryzowane (kobiety w ciąży nie powinny spożywać produktów z mleka niepasteryzowanego, z uwagi na potencjalną możliwość zakażenia bakterią Listeria monocytogenes, wywołująca listeriozę). Jogurty to dobry wybór dla kobiet w ciąży: dostarczają więcej cennego wapnia i białka niż mleko, a także są łatwiej strawne niż inne produkty mleczne. Dodatkowo, spożywanie żywych kultur bakterii jogurtowych, może zmniejszać ryzyko infekcji grzybiczych.

Czy warto sięgać po jogurty owocowe?

W Polsce największym zainteresowaniem cieszą się jogurty owocowe, a w szczególności truskawkowe. Niestety swojej barwy, smaku ani zapachu nie zawdzięczają owocom, lecz sztucznym (lub naturalnym) barwnikom, aromatom (identycznym z naturalnymi) oraz obecności cukru (jogurty dietetyczne – sztucznym słodzikom). Najlepszym wyborem są jogurty naturalne (zawierające jako cukier naturalną laktozę), niewzbogacane sztucznymi substancjami barwiącymi, smakowymi oraz zapachowymi.

Od czego zależy konsystencja jogurtu?

Konsystencja i struktura jogurtu zależy od składu i/lub od procesu produkcyjnego. Przykładowo, zwiększenie gęstości produktu oraz nadanie „śmietankowej” tekstury może nastąpić w wyniku zwiększenia zawartości suchej masy przez odparowanie, dodatek mleka w proszku lub ultrafiltrację.

Dlaczego do jogurtu dodaje się mleko w proszku?

Jak tłumaczy mgr inż. Technologii Mleczarstwa i Żywności Mieczysława Masalska: „mleko w proszku (maksymalnie 4% masy jogurtu) stanowi uzupełnienie suchej masy mleka- zwiększamy ją ze względu na tradycyjną metodę produkcji jogurtu (dla zachowania jego specyficznych walorów z odżywczymi włącznie). Metoda tradycyjna pochodzi z krajów Bliskiego Wschodu i Bałkanów. W ciepłym klimacie konieczne było kilkukrotne gotowanie mleka, mające na celu przedłużenie jego trwałości w postaci płynnej, słodszej masy. W etapie końcowym następowało zagęszczenie oraz ukwaszenie, a otrzymany produkt był gęsty, o zwartej konsystencji (jak twarożek). Stąd tradycyjny jogurt ma zwiększoną suchą masę (więcej składników odżywczych z tłuszczem włącznie), konsystencję odpowiednią do krojenia oraz specyficzny smak i aromat”.

W jakim celu w jogurtach stosuje się dodatek białek mleka?

Białka mleka pełnią rolę stabilizatora, dodawane są w celu zmniejszenia syntezy serwatki w jogurcie, a w efekcie poprawy wyglądu produktu (uniknięcie wyraźnego lub całkowitego wypływu serwatki naturalnej). Wg raportu w ramach projektu ECROPOLIS (Instytut Badań nad Rolnictwem ekologicznym) „polscy konsumenci (badania dotyczące ekologicznych jogurtów naturalnych) preferują jogurty naturalne o kremowym wyglądzie oraz kremowej i zwartej teksturze”. Rozwarstwienie produktu (będące zjawiskiem naturalnym, bez wpływu na jakość i/lub obecność cennych wartości), uznawane jest za cechę negatywną. Obecność substancji poprawiających wygląd jogurtu, gwarantuje porządaną (jednolitą) konsystencję produktu, w trakcie całego okresu trwałości.

Dlaczego niektórzy producenci stosują dodatek serwatki w proszku?

Białka serwatkowe również mogą pełnić rolę stabilizatora, jednak suszona serwatka jest zródłem dużych ilości cukru mlekowego (laktozy). Warto pamiętać, że cukier mlekowy nie zostaje przefermentowany w jogurcie naturalnym w całości, dodając do produktu serwatkę- zwiększamy zawartość laktozy. Dodatkowym powodem mogą być względy ekonomiczne- serwatka w proszku to najtańszy składnik, jakim można zagęścić suchą masę mleka.

Czy obecność dodatkowych składników pochodzenia mlecznego może mieć istotny wpływ na jakość jogurtu?

Wzbogacanie jogurtów naturalnych składnikami pochodzenia mlecznego wpływa na zawartość suchej masy, co nie powinno mieć  negatywnego wpływu na jakość produktu oraz obecność cennych mikroorganizmów. Niektórzy autorzy twierdzą wręcz, że obserwuje się zwiększony wzrost cennej mikroflory.

Czy obecność dodatkowych składników może mieć istotny wpływ na tolerancję pokarmową produktu?

Obecność dodatkowych składników pochodzenia mlecznego może wpływać na ostateczną zawartość m.in. białka, tłuszczu i/lub węglowodanów w produkcie. Warto jednak pamiętać, że stabilizatory dodawane są przed procesem pasteryzacji, czyli podlegają fermentacji (m.in. rozkład laktozy) w ten sam sposób, jak pozostałe składniki mleka. Dla osób zdrowych, zwiększona zawartość suchej masy w jogurcie nie powinna mieć negatywnego wpływu na tolerancję produktu. W przypadku osób uczulonych na białka mleka, spożywanie jogurtu nie jest wskazane. Natomiast przy towarzyszącej nietolerancji laktozy, jest to kwestia indywidualna (warto poradzić się lekarza). Zawartość laktozy w jogurtach jest mniejsza niż w mleku (dlatego jogurty przeważnie mogą być spożywane przez osoby z nietolerancją tej substancji), jednak warto pamiętać, że węglowodan ten jest rozkładany częściowo. Dodatek np. serwatki w proszku oznacza niewielki wzrost poziomu laktozy w jogurcie, co może (ale nie musi) wpływać na tolerancję pokarmową produktu. Jeśli chodzi o dzieci, (wg opinii pediatry) każda dodatkowa substancja może mieć wpływ na tolerancję pokarmową produktu, przykładowo obecność aromatów, barwników ale także dodatkowa ilość białka (np. dodatek białek mleka) czy cukru mlecznego (np. dodatek serwatki w proszku).

Jakich składników nie powinien zawierać jogurt naturalny?

Jogurt naturalny (z definicji) powinien zawierać wyłącznie składniki pochodzenia mlecznego, niedopuszczalna jest zatem obecność jakichkolwiek innych substancji (cukier, aromaty, barwniki, substancje słodzące, skrobia, żelatyna itp.).

Na co należy zwracać uwagę podczas zakupu jogurtu naturalnego?

Przy zakupie jogurtów, należy zwracać uwagę na skład dobroczynnej mikroflory (korzystnie, gdy produkt zawiera szczepy probiotyczne), świeżość i datę przydatności do spożycia (im bliżej przeterminowania, tym mniej bakterii probiotycznych w jogurcie) oraz na to, czy wieczko nie jest wypukłe (rozwój szkodliwej mikroflory). Warto pamiętać, jakich składników nie powinien zawierać jogurt naturalny, gdyż szata graficzna opakowania może okazać się myląca.

Czy spożywanie jogurtów naturalnych jest bezpieczne?

Nowe techniki wytwarzania, utrwalania i pakowania (np. pakowanie aseptyczne) pozwalają na otrzymywanie mlecznych napojów fermentowanych o znacznie lepszej jakości i trwałości od ich tradycyjnych odpowiedników. Obecne metody produkcji jogurtów uległy wyspecjalizowaniu, a uzyskane dzięki temu produkty są bezpieczne dla zdrowia, wolne od zakażeń mikrobiologicznych, skażeń chemicznych i zanieczyszczeń mechanicznych. Przepisy krajowe i międzynarodowe nakładają ponadto na producentów obowiązek zorganizowania i wdrożenia stale wykonywanej kontroli wewnętrznej zakładów produkcyjnych (HACCP).

Artykuł nie jest sponsorowany.

Konsultacja merytoryczna: Mieczysława Masalska, mgr inż. Technologii Mleczarstwa i Żywności, kier. dz. handlu w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej Maluta.