obżerać

Jak się obżerać, aby nie przybierać?

Mieć ciastko i zjeść ciastko – czy to możliwe? CZYM warto się obżerać? Jak to zrobić, żeby jednak nie przytyć tych 100kg w dwa dni? Oto 10 zajebiście prostych zasad przydatnych każdemu, kto lubi sobie czasem zjeść.

1. Woda – pić!

Obecność prawidłowego poziomu wody gwarancją dobrego trawienia (i nie tylko) jest! Do tego wypicie szklanki wody np. pół godziny przed posiłkiem zmniejsza chwilowo apetyt. A mówiąc inaczej, nieco zmniejsza prawdopodobieństwo tego, że będziesz się mega obżerać. Pić!

2. Woda – nie pić!

Czy warto pić wodę podczas jedzenia? Zdania są podzielone. Jednym przeszkadza (rozrzedza soki trawienne), innym pomaga (łatwiej przełknąć kęs). Myślę, że jeśli już ktoś musi to jednak lepiej mniej niż więcej. A osobom z kłopotami trawiennymi raczej odradzam mimo, iż woda dość szybko wchłania się z przewodu pokarmowego i teoretycznie nie ma jakiegoś wielkiego dramatu.

3. Zjedz białko.

Białko jest dobre. Polecam roślinne. Lubisz mięsko? Zjedz do tego coś kwaśnego, np. spróbuj z żurawiną, morelami, jabłkiem itp. Soczewica? Fasola? Dodaj pomidory, mogą być przetworzone – fajne i zdrowe połączenie.

4. Uważaj na cukier.

Nadmiar cukrów prostych w diecie sprzyja tyciu – wiadomo. Dlaczego? Dużo glukozy to hiper wyrzut insuliny. Upraszczając – pojawia się takie dość nieprzyjemne hasełko 'tkanko tłuszczowa, przybywaj!’. A TEGO BYŚMY CHYBA NIE CHCIELI, prawda?

5. Nie bój się tłuszczu.

Mam na myśli dobry tłuszcz. Dobrej jakości wartościowe oleje i tłuste ryby to Twoi przyjaciele. Nie ma szarpaniny z insuliną, zapewniają uczucie sytości, są źródłami cennych (niezbędnych!) substancji. Pamiętaj, że mega ważne witaminy (A, D, E, K) słabo wchłaniają się bez tłuszczu. Od tłuszczu utwardzonego (gotowce i inne atrakcje) trzymaj się z daleka.

6. Pamiętaj o błonniku.

Wypełnia dając uczucie sytości oraz działa jak miotełka z szufelką – a sio nieczystości pokarmowe! Krótko i zwięźle? Jedz warzywa! DUŻO WARZYW. Warzywami MOŻNA się obżerać.

7. Nie jedz gówien.

Cóż tu więcej rzec. Unikaj żywności przetworzonej, ”gotowców’ i produktów typu 'light’. Większość z nich to kaloryczno-zdrowotny DRAMAT.

8. Zapomnij o zbyt długich przerwach między posiłkami.

Nie zachęcam do jedzenia co 1-2h ale zjedzenie śniadania, a następnie czekanie 9-10 h na obiadokolację nie jest chyba zbyt dobrym pomysłem. To ZDECYDOWANIE zły pomysł.

9. Jedz świadomie.

Czyli powoli, uważnie. Doceń każdy kęs, pomyśl o smaku, nie połykaj w pośpiechu źle pogryzionego jedzenia. Nie jedz oglądając  (TV, na kompie itp).

10. Pomóż, gdy jest źle.

Wspomaganie trawienia czasem jest potrzebne. Tradycyjnie stosowane środki na niestrawność (np. ziołowe) mają sens, pod warunkiem, że nie przesadzisz i PRZECZYTASZ ULOTKĘ.

Banalne, prawda? Powodzenia!

Kawiarnia Costa – Sernik light i inne bajery.

Lubisz kawiarnie Costa? To lepiej przeczytaj ten tekst. Raczej Ci się nie spodoba kilka newsów, mnie też się nie spodobało bo czasem tam wpadam. Teraz już wyłącznie na kawę, tymczasem coś na temat ciastka o nazwie 'sernik light’.

A było to tak.

Kawusia w jednej z sieciowych kawiarni. Ciasta i ciastka wesoło się uśmiechają – jak zawsze. Tym razem postanowiłam jednak sprawdzić co tak konkretnie się do mnie uśmiecha zza szyby. Słodycze to słodycze, więc 'lekki’ = będzie ciekawie. Zamówiłam ten  'sernik light’. Zjadłam (chociaż nie lubię serników na zimno) – dla niepoznaki. Podczas jedzenia podejrzliwość level ogar na polowaniu – kurka, niby light a słodki jak cholera! Nic to, zapytam o skład.

Huston, mamy problem.

Składniki? Ani widu ani słychu. Barista nie wie ale poszuka. Dostałam jakieś wydruki z których niewiele wynikało. Nie mogę ujawnić całości bo mnie Costa zaraz ścignie za ujawnianie tajemnicy państwowej (i tak pewnie będą mieli pretensje, że ujawniam cokolwiek). Powiem tylko tyle: poza 'mieszanką na biszkopt’ (a co – myśleliście, że z mleka i jaj?) składniki wymienione językiem przedszkolaka (co to do wuja pana jest 'żel’?!), wartości odżywcze niedokładnie podane, niepełne info o produkcie. A na deser ciekawostka – czy ten świeżutki, niemal prosto z krzaczka – słodki, malutki, kolorowy serniunio to…mrożonka?

sernik light

Postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej – napisałam więc maila do Costy. Daruję Wam brazylijską telenowelę ciągnącą się chyba ze 3 tygodnie. Stanęło na tym, że składu NIKT NIE ZNA.

Ludzie, czy Wy tak SERIO nie wiecie co sprzedajecie!? Ile czasu Costa jest na rynku polskim? Kilka lat? Niestety jeszcze nie zdążyli ogarnąć się w tym temacie.

sernik light

Po wielokrotnych prośbach, udało mi się jedynie uzyskać info ile to cudo ma kcal i cukru – zawsze coś.

image

378kcal. Wiecie ile to jest? Tyle co 1.5 hamburgera z Maka.

A teraz największa niespodzianka.

sernik light

Czy widzicie zawartość cukru? 48g w porcji to jest…prawie 10 łyżeczek cukru!

Tak, dobrze przeczytaliście. DZIESIĘĆ.

A teraz pytanie za 100 punktów.

Co producent miał na myśli pisząc 'LIGHT’?

Rozumiem. Czy zamysł był taki, że napiszemy 'light’, przylecą baby i będą szarpały jak Reksio szynkę…? A może, że ma mniej kcal niż Brownie? Ale Brownie ma mniej kalorii niż salami z bitą śmietaną, to może Brownie też nazwiemy 'light’?

Brownie ma prawie 700kcal i ponad 9 łyżeczek cukru w porcji – masakra. Tyle, że po brownie można się tego spodziewać, więc nie ma się co oburzać.

Werdykt.

Mimo, że obsługa w kawiarniach jest zwykle miła, a ludzie z teamu odpowiadają na moje maile i wiadomości – jak dla mnie to kompletnie dyskwalifikujące, żeby po kilku latach na rynku nie było możliwości sprawdzenia co dokładnie jem.

NIE POLECAM sernika light osobom dbających o figurę i/lub poziom cukru we krwi.

Z niecierpliwością czekam na grudzień, jak na razie totalna DYSKWALIFIKACJA! No luuudzie.

mafia

Mafia Pokarmowa.

Co to mafia – chyba nie muszę tłumaczyć. Ale pewnie nie każdy zdaje sobie sprawę, że w organizmie również funkcjonuje coś na kształt zorganizowanej grupy zdarza się, że przestępczej. Tworzą ją najczęściej żołądek i mózg ale zwykle zatacza szersze kręgi. To Mafia Pokarmowa.

Kupiłaś ciastko, zjadłaś 3/4 i masz dosyć? Wybuliłeś za zapieksa ale w połowie czujesz się najedzony? Jeśli masz opcję i ochotę dokończyć później – schowaj do lodówki na 'za 2-3h’.

Jeśli nie – dobrze Ci radzę: WYWAL RESZTĘ.

Nie kieruj się zasadami.

A zwłaszcza zasadą 'zjedz bo drogie’. Albo 'nie może się zmarnować’, 'nie wypada zostawiać’. Wszystko prawda ale trzeba myśleć o tym wcześniej nakładając na talerz mniej, dzieląc się z kimś lub zamawiając mniej, mniejszą porcję, wersję standard zamiast XXL, jedząc regularnie, nie doprowadzając do napadów głodu i zamawiania bez sensu itp. itd. Jak już zadrzesz z mafią, zapomnij o zasadach.

Nie warto jeść na zapas.

Szanuj swój organizm i jego wyraźne ’nie, dziękuję’. Respektuj czyjeś ’już nie mogę’. Im częściej będziesz to olewał/a, tym szybciej układ pokarmowy i mózg skumają, że masz ich gdzieś – może zrobić sie niemiło, bo oni mają duże wpływy, jak to mafia. Warto mieć z taką bandą siemkę, żeby nie dostać łomotu któregoś pięknego dnia. Albo otyłości trzeciego stopnia. Ty słuchasz ich, oni współpracują z Tobą i wszyscy są szczęśliwi.

Dojadanie.

Po innych oraz po dzieciach też się liczy i to podwójnie bo wszyscy myślą, że się nie liczy. Mózg machnie na to ręką ale żołądek ma taki mały notesik w kieszeni. Ma skubaniec taki mały kołonotatniczek i tam wszyściutko zapisuje. A później jak przyjdzie co do czego to w ryj cukrzycą. Bo jak mafia pokarmowa dogada się z trzustką – po Tobie. Koniec.

Uważaj.

Oni generalnie mają sporo wspólnych biznesów, więc jest bardzo prawdopodobne, że się dogadali już nawet. Konotacje, kolaboracje, inne trudne wyrazy i nagle bęc! Wyskakuj z kaski na badania i leki bo wysepki Langerhansa mają Cię zasadniczo w dupie i tyle z baletów na mieście.

Słuchaj swojego organizmu, Twoja mafia pokarmowa da znać, że jest najedzony. Jeśli jesz szybko – zjesz więcej bo zanim mózg wstanie (a jak wiadomo w mafii bywa różnie, może przecież być na kacu czy coś i ma opóźniony zapłon) to minie z 15 min. Jak jesz wolno i spokojnie – wszyscy są zadowoleni. Jak nie jesz na siłę i nie dojadasz do końca 'bo wypada’ – nie rozpychasz bez sensu żołądka i jest ok.
Mafia pokarmowa lubi jak jest ok więc pilnuj, żeby było ok.

10 'zdrowych’ produktów, przez które nie możesz schudnąć.

Follow my blog with Bloglovin


Oto kilka produktów, przez które nie możesz schudnąć, których nadmierne spożycie może przyczynić się wręcz do wystąpienia nadwagi. Plus ewentualne zamienniki.

1. Śmietana/ śmietanka.

Do zup i innych potraw, do owoców, dipów, sosów, kawy, deseru etc.- bomba kaloryczna (10-30% to tłuszcz), nie pozwala schudnąć. Zamiennik: naturalny jogurt grecki 0% tłuszczu, do kawy: mleko roślinne (owsiane, orzechowe, migdałowe itp.).

2. Jogurty owocowe.

Kilka łyżeczek cukru w małym kubeczku. Zamiennik: jogurt naturalny + owoc/ łyżeczka naturalnego miodu.

3. Pasteryzowane soki owocowe z soku zagęszczonego, wody smakowe.

Kilka łyżeczek cukru w szklance. Zamiennik: woda, rozcieńczony sok, woda z łyżeczką miodu naturalnego, domowa lemoniada.

4. Gazowane napoje z dodatkiem herbaty lub soku.

Nawet 7 łyżeczek cukru w szklance. Zamiennik: domowa herbata mrożona, lemoniada na wodzie gazowanej, ewentualnie napoje słodzone stewią.

5. Zbożowe ciastka.

Czyli cukier + tłuszcz. Zamiennik: zdrowych ciastek w zwykłym sklepie praktycznie nie ma. Najlepsze są domowe wersje, ewentualnie wafelki ryżowe.

6. Batony muesli.

Czyli cukier + tłuszcz. Zamiennik: dostępne są batony dobrej jakości w stylu owoce + orzechy, ale są dość drogie i nadal zawierają sporo cukru (z owoców). Najlepsze są domowe batony, ewentualnie wafelki ryżowe, batony z samych owoców.

7. Granola, płatki na odchudzanie itp.

Czyli cukier + tłuszcz. Zamiennik: zwykle płatki np. owsiane + mała porcja owoców (świeżych lub kilka suszonych), kilka orzechów.

8. Owoce świeże.

Duże ilości mogą być złym pomysłem dla osób z zespołem jelita wrażliwego (problemy z przewodem pokarmowym), natomiast spożywane na noc są niepotrzebnym obciążeniem organizmu cukrem (przekształcanym w tłuszcz). Zamiennik: owoce są zdrowe, ale najlepiej spożywać umiarkowane ilości i raczej w pierwszej połowie dnia.

9. Owoce suszone.

Nawet 1/2 – 3/4 masy to cukier, przegryzanie większych ilości na noc to pułapka. Zamiennik: woda, warzywa do chrupania.

10. Sosy do sałatek.

Tłuszcz, czasem również cukier. Zamiennik: w domu czy w restauracji: oliwa z oliwek (płaska łyżka), ocet balsamiczny (odrobina), zioła. Ewentualnie naturalny jogurt grecki 0% tłuszczu.

Przy nieuzasadnionych problemach z masą ciała zawsze warto zrobić badania profilaktyczne: morfologię krwi, ogólne moczu, poziom hormonów tarczycy (!) oraz inne zalecone przez lekarza.

Kategorie: Odchudzanie

Jak obliczyć ilość cukru w produkcie?


Większość produktów charakteryzuje się prostą tabelką na opakowaniu: 'Wartość odżywcza 100g produktu’. Właśnie tam należy znaleźć hasło 'węglowodany’, oraz niżej 'w tym cukry’.

Dana ilość zawarta jest w 100g/100ml, czasami dodane są wartości dla konkretnego produktu (rubryka po prawej stronie od '100g’). Jeśli podana jest jedynie ilość na 100g/100ml, wystarczy dokonać prostego obliczenia, np. w tabeli podano 20g cukru (na 100g produktu), jeśli batonik waży 50g (połowę ze 100g), zawiera również połowę (1/2 z 20g czyli 10g) podanej ilości cukru. Dla uproszczenia,  uniwersalny wzór:

ilość cukru z tabeli na 100g/ml x masa (lub objętość) naszego produktu / 100 = ilość cukru w badanym produkcie

Jeśli ktoś woli obrazowo- łyżeczka to 5g cukru. Aby sprawdzić ilość 'w łyżeczkach’ zamiast w gramach, dzielimy otrzymany wynik przez 5, zatem batonik zawiera 2 łyżeczki (10g / 5 = 2) cukru.

Przykład: napój zawiera 10g cukru na 100ml, ile zawiera puszka napoju (330ml)?

10 x 330 / 100 = 33 (ilość w naszym produkcie, czyli zawartość cukru w puszce- w gramach)

33 / 5 = 6.6 łyżeczki cukru.

Niezależnie od pochodzenia- czy produkt zawiera owoce, czy syrop glukozowo-fruktozowy- nadal jest to CUKIER prosty (więcej fruktozie tu), który jest mniej pożądany w naszej diecie.

Czy miód jest zdrowy?

Co to jest miód?

Miód jest produktem wytwarzanym przez pszczoły z zebranego nektaru kwiatowego lub ze spadzi.

Co zawiera miód?

70-80 % stanowią węglowodany, głównie cukry proste (fruktoza i glukoza), oraz dwucukry (sacharoza) i wielocukry. W miodach znajdują się też kwasy organiczne, flawonoidy, barwniki roślinne, białko, enzymy, śladowe ilości witamin oraz makro- i mikroelementów. W świeżo zebranym miodzie występuje nadtlenek wodoru (którego ilość stopniowo zmniejsza się z czasem).

Co to jest sztuczny miód?

Niektórzy producenci sprzedają syrop glukozowo-fruktozowy z dodatkiem barwnika oraz aromatu pod nazwą 'sztuczny miód’- takiego produktu należy zdecydowanie unikać.

Jak odróżnić sztuczny miód od prawdziwego?

 

 

Cały artykuł znajdziesz tu (kliknij).