Mafia Paliwowa.

O haraczach już było – niektórym warto. ALE jest grupa, której haraczy płacić nie warto. To Mafia Paliwowa.

Sytuacja jest złożona.

Kto tak naprawdę znajduje się w strukturach tej grupy? Mówi się o Przydupasach z Systemu Nagrody i Kary (Mózg), o Leptynie, o mitycznym Zdrowym Rozsądku ale to nie takie proste. Wiadomo natomiast, że mamy dzielną Policję Paliwową (Insulina) z najlepszej Szkoły Policyjnej – Trzustki.

Dlaczego nie warto płacić haraczu?

Mafia Paliwowa jak raz, drugi, trzeci, piąty dostanie cukrowy haracz – zawsze później chce więcej. I więcej. I więcej. CORAZ WIĘCEJ. To nie jest pstryk od razu. Ona robi z Ciebie idiotę powolutku, pomalutku, po cichutku…i nagle JEB! Cukrzycaotyłośćdepresja i inna lawina konsekwencji (może być bez otyłości 'jak masz dobre geny’).

Nie wspominając o kupie szmalu wydanych na różne badziewia – ile miesięcznie? Ile rocznie?

Ciebie to nie dotyczy?

Taaaa? To pozwól, że coś Ci pokażę. Taki mały eksperymencik matematyczny.

Wstajesz rano. Kawusia. Z cukrem? A może z syropem i bajerami ze starbunia? 5 – 20g.

Śniadanko. Jogurcik owocowy. 15 – 20g. Płateczki do tego? Proszsz: 10 – 30g.

Drugie śniadanko w pracy. Mafia grzecznie prosi o jakiś zastrzyk – 'na pewno doda energii przed kompem’. Bo przecież siedząc, biegniesz w myślach maraton więc POTRZEBUJESZ cukru. Drożdżówka? Batonik? 10 – 50g. Kanapka z szynką? 2 – 10g.

Coś trzeba pić w ciągu dnia c’nie? Mafia radzi coś 'na wzmocnienie’. Herbatka z granulek? Napój energetyczny? ColaFantaSprite? 30g (puszka) – 100g (litrowa butla).

Pędem do domu bo Mafia grozi palcem, z pewnością za chwilę zemdlejesz albo co najmniej umrzesz z głodu. Coś na szybko czy wykwintny obiad? Łotewer. Wszędzie masz cukier – w gotowcach na tony, w restauracjach też nie żałują. Coś zdrowego w domu – zdecydowanie mniej. Przyjmijmy, że 5g (zdrowo i domowo) – 30g (fastfood, sos ze słoika etc).

Deserek? Mafia będzie bardzo zadowolona jak zjesz deser więc lepiej zjedz deser – należy Ci się. Ciężki dzień był, urodziny, imieniny, dzień lekarza, stolarza, bo brzydka pogoda, bo jakoś tak smutno, bo mnie nie kocha, więc co za różnica, bo ciężki wieczór, bo ZASŁUŻYŁAM/ŁEM. Na co? Na cukrzycę? Eeeetam. 'Nie bądź Oszołomem’ – grzecznie podpowiada Mafia. Muffinka? Ciasto? Nie ma sprawy! 20 – 50g.

Kolacja? 5 – 50g bo nie wiem co tam po cichu podjadasz na noc. A może wieczorkiem paczusia żelków do filmu/prasowania/książki? To tylko kilka kolorowych żelków. Z witaminami! 60g.

Dołożysz coś jeszcze? Podjadanie po dzieciach? Mafia ma podpowiedź: 'bo szkoda wyrzucić’!

Umiesz liczyć?

Średnio 110 – 400g.

22 – 80 łyżeczek cukru.

Niektórzy z Was zżerają dziennie nawet PÓŁ KILOGRAMA CUKRU! 100 łyżeczek.

Wiesz ile to jest? Popatrz na 5 tabliczek czekolady. Mały karton na mleko lub połowa dużego. Dwie pełne szklanki.

Śmiało: wsyp do nich cukier – przyjrzyj się. Wysyp na stół – właśnie tyle haraczu płacisz codziennie jeśli przesadzasz z cukrem. To uśrednione wartości – jedni jedzą mniej inni więcej. Niestety cukier jest wszędzie – nie tylko w słodyczach i napojach.

Pan płaci, Pani płaci.

Płacisz też CODZIENNIE nieświadomie: w pieczywie, mięsie, sosach, fastfoodach, gotowych daniach obiadowych itd. Płacimy wszyscy – więcej niż potrzebujemy. Płacą niemowlęta i dzieci – więcej niż potrzebują. Co dalej…?

Policja nie daje rady.

Trzustka może nie radzić sobie z takim nawałem pracy. Wiesz jak to jest, jak ktoś non stop pieprzy jakieś bzdury? Ciągle to samo. W końcu przestajesz to rejestrować. Insulina ma ten sam problem. Ciągle obczajanie haraczy. W końcu ferajna przestaje reagować na policyjne pieprzenie i organy mają wyrąbane. MAJĄ W DUPIE INSULINĘ.

Wtedy zaczyna się właśnie koniec bajki. Policja Paliwowa ma wpływ na wiele innych rzeczy, powiązana jest z różnymi biznesami po wsiach i miastach. Tam coś, tu coś – ręka rękę myje. ALE żeby wszystko grało i wszyscy byli zadowoleni jak na zdjęciach z  instagrama – musi być RÓWNOWAGA. Gdy Policja średnio ogarnia temat z haraczami, rozjeżdża się wszystko.

Wiesz kto żyje najdłużej?

Długowieczności, dobremu zdrowiu i urodzie sprzyja BRAK TON CUKRU oraz ODPOWIEDNIA wartość energetyczna posiłków – nie za dużo i nie za mało. Banał?

A teraz spójrz na swoje dzisiejsze menu. Ile cukru? Ile kcal? Ile chemicznych dodatków dla wątroby i nerek? Bo było gratis? Taniej? One mają w dupie takie gratisy! Trzustka nie wyrabia z takim obciążeniem.

Pomóż!

Pomóż swojej Policji Paliwowej – ogranicz cukier ale nie odstawiaj z dnia na dzień! Bo się SKAPNĄ, że coś kmbinujesz. Powoli, spokojnie.

Eliminuj kilka procent dziennie, żeby nie było. Spójrz tutaj, pisałam o słodkim smaku. Wiem, jak bardzo jest to trudne. Wymaga silnej woli: NIE, NIE POTRZEBUJE TEGO, baton nie zrobi za mnie roboty. Żelki nie poprawią niedoborów witaminowych.

Sytuacja wymaga przejęcia kontroli nad grupą przestępczą i wiem, że potrafisz to zrobić!

Nie pozwól, aby rządziła Tobą Mafia Paliwowa!

To TY decydujesz co i kiedy będziesz jadł/a a nie jakieś Przydupasy z Systemu Kar i Nagród. Cukier jest potrzebny ale w odpowiednich do Twojego trybu życia ilościach i postaci.

Kostka (gorzkiej?) czekolady do kawy – tak. Baton lub pół tabliczki nadziewanego badziewia – NIE!

Jogurt naturalny z łyżeczką polskiego naturalnego miodu – tak. Pseudo-owocowy szajs – NIE!

Naturalnie suszone morele – tak. Udające niewiadomoco żelki – NIE!

Spróbuj, co Ci szkodzi – nic nie tracisz, a możesz odzyskać swoje życie.

Kategorie: Inne

Kawiarnia Costa – Sernik light i inne bajery.

Lubisz kawiarnie Costa? To lepiej przeczytaj ten tekst. Raczej Ci się nie spodoba kilka newsów, mnie też się nie spodobało bo czasem tam wpadam. Teraz już wyłącznie na kawę, tymczasem coś na temat ciastka o nazwie 'sernik light’.

A było to tak.

Kawusia w jednej z sieciowych kawiarni. Ciasta i ciastka wesoło się uśmiechają – jak zawsze. Tym razem postanowiłam jednak sprawdzić co tak konkretnie się do mnie uśmiecha zza szyby. Słodycze to słodycze, więc 'lekki’ = będzie ciekawie. Zamówiłam ten  'sernik light’. Zjadłam (chociaż nie lubię serników na zimno) – dla niepoznaki. Podczas jedzenia podejrzliwość level ogar na polowaniu – kurka, niby light a słodki jak cholera! Nic to, zapytam o skład.

Huston, mamy problem.

Składniki? Ani widu ani słychu. Barista nie wie ale poszuka. Dostałam jakieś wydruki z których niewiele wynikało. Nie mogę ujawnić całości bo mnie Costa zaraz ścignie za ujawnianie tajemnicy państwowej (i tak pewnie będą mieli pretensje, że ujawniam cokolwiek). Powiem tylko tyle: poza 'mieszanką na biszkopt’ (a co – myśleliście, że z mleka i jaj?) składniki wymienione językiem przedszkolaka (co to do wuja pana jest 'żel’?!), wartości odżywcze niedokładnie podane, niepełne info o produkcie. A na deser ciekawostka – czy ten świeżutki, niemal prosto z krzaczka – słodki, malutki, kolorowy serniunio to…mrożonka?

sernik light

Postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej – napisałam więc maila do Costy. Daruję Wam brazylijską telenowelę ciągnącą się chyba ze 3 tygodnie. Stanęło na tym, że składu NIKT NIE ZNA.

Ludzie, czy Wy tak SERIO nie wiecie co sprzedajecie!? Ile czasu Costa jest na rynku polskim? Kilka lat? Niestety jeszcze nie zdążyli ogarnąć się w tym temacie.

sernik light

Po wielokrotnych prośbach, udało mi się jedynie uzyskać info ile to cudo ma kcal i cukru – zawsze coś.

image

378kcal. Wiecie ile to jest? Tyle co 1.5 hamburgera z Maka.

A teraz największa niespodzianka.

sernik light

Czy widzicie zawartość cukru? 48g w porcji to jest…prawie 10 łyżeczek cukru!

Tak, dobrze przeczytaliście. DZIESIĘĆ.

A teraz pytanie za 100 punktów.

Co producent miał na myśli pisząc 'LIGHT’?

Rozumiem. Czy zamysł był taki, że napiszemy 'light’, przylecą baby i będą szarpały jak Reksio szynkę…? A może, że ma mniej kcal niż Brownie? Ale Brownie ma mniej kalorii niż salami z bitą śmietaną, to może Brownie też nazwiemy 'light’?

Brownie ma prawie 700kcal i ponad 9 łyżeczek cukru w porcji – masakra. Tyle, że po brownie można się tego spodziewać, więc nie ma się co oburzać.

Werdykt.

Mimo, że obsługa w kawiarniach jest zwykle miła, a ludzie z teamu odpowiadają na moje maile i wiadomości – jak dla mnie to kompletnie dyskwalifikujące, żeby po kilku latach na rynku nie było możliwości sprawdzenia co dokładnie jem.

NIE POLECAM sernika light osobom dbających o figurę i/lub poziom cukru we krwi.

Z niecierpliwością czekam na grudzień, jak na razie totalna DYSKWALIFIKACJA! No luuudzie.

sorbety

Porównanie lodów – sorbety.

Przedstawiam Wam małe porównanie – sorbety, które obecnie można kupić w sklepach. Mam nadzieję, że pomoże Wam wybrać ulubiony produkt.

Składniki:

Häagen-Dazs (HD) cytryna: woda, cukier, sok cytrynowy odtworzony z zagęszczonego soku cytrynowego 15%, suszony syrop glukozowy, pektyny naturalny aromat cytrynowy.

Grycan cytryna: woda, cytryny – 25%, cukier, stabilizatory i zagęstniki (pektyna, guma guar, guma ksantanowa, mączka chleba świętojańskiego), glukoza, ziemniaczany syrop glukozowy.

Grycan truskawka: truskawki – 45%, woda, cukier, glukoza, ziemniaczany syrop glukozowy, stabilizatory i zagęstniki (guma guar, guma ksantanowa, mączka chleba świętojańskiego), regulator kwasowości (kwas cytrynowy).

Zielona budka (ZB) truskawka: truskawki 47%, woda, cukier, glukoza, syrop glukozowy, zagęszczony sok cytrynowy, stabilizatory (guma guar, karagen).

Grycan w porównaniu do HD.

Grycan ma więcej (teoretycznie bezpiecznych) substancji zagęszczających ale też więcej owoców i to nie średnio wartościowego soku tylko po prostu owoców. Zawartość cukru podobna, chociaż w Grycanie cukier na 3 miejscu, w HD już na 2. Cena ok 10 pln (Grycan), ok. 24 pln (HD) za 500ml.

Grycan w porównaniu do ZB.

Skład wygląda podobnie (zawartość truskawek i cukru zbliżona) z małym ALE: w lodach Grycana obecny jest kwas cytrynowy (w ZB sok cytrynowy a więc lepiej) ale za to brak karagenu (w ZB jest). Karagen jest zagęstnikiem o nadszarpniętej reputacji. Teoretycznie bezpieczny, wg niektórych autorów uznany za szkodliwy. Poczekamy, zobaczymy.

Mój komentarz.

Ponieważ większość sorbetów ma podobną zawartość cukru (średnio 21 – 24 g na 100 g produktu, czyli ok. 5 łyżeczek na ok. pół szklanki) skupię się na pozostałych składnikach z zaznaczeniem, że chętniej wybieram:

owoce (cukier 'naturalny’) > cukier > glukoza > syropy > fruktoza 'sztuczna’.

Generalnie unikałabym zagęstników. To nie są składniki niezbędne w standardowej diecie, a zdarzają się alergie i 'atrakcje’ pokarmowe.
Akurat sorbety to coś, co bardzo łatwo można zrobić samemu (ulubione owoce np. banany bio, truskawki zmiażdżyć, zmieszać zamrozić, koniec), zwłaszcza, że formy do robienia lodów są łatwo dostępne w sklepach.

Jeśli lubicie i często wybieracie sorbety, spróbujcie zrobić je w domu zamiast kupować – taniej i dużo zdrowiej (super pomysł zwłaszcza dla dzieci, starszak może zrobić lody samemu – rozgniata banany widelcem, wkłada do formy itd.).

Jeśli musicie kupić: kochacie sorbety i stać Was na HD? Może lepiej wybrać właśnie propozycję bez gumy guar i ksantanowej. Jecie sporadycznie i budżet nie pozwala? Kierowałabym się smakiem i samopoczuciem po spożyciu (zagęstniki), pamiętając o tym, że nie wszystkie substancje pochodzenia naturalnego są zdrowe i / lub obojętne dla organizmu.

Jeszcze kilka uwag o sorbetach 'naturalnych’ z popularnych ostatnio 'domowych lodziarni’- trzeba dowiadywać się jaki jest skład! Kogo nie zapytam, prawie wszyscy producenci dodają pektyny (czy coś jeszcze?) i słodzą fruktozą. Czy takie sorbety są bardziej wartościowe? Te zawierające dużo owoców i mało bajerów są fajne ale szczerze? Ja wolę mały dodatek zwykłego cukru zamiast dosypki fruktozy.

Jakie są Wasze ulubione sorbety? Koniecznie sprawdźcie jaki mają skład w porównaniu z wymienionymi!

Dlaczego cukier wpływa na płodność?

Statystycznie większość z Was wie, że nadmiar cukru może być przyczyną wielu chorób. Kojarzymy cukrzycę, otyłość oraz związane z tym choroby układu krążenia. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, że regularne spożywanie cukru w większych ilościach (przy niskiej aktywności fizycznej) może skutkować nie tylko zwiększeniem masy ciała (co ma negatywny wpływ na płodność) ale też ZABURZENIAMI HORMONALNYMI występującymi również u osób NIE MAJĄCYCH nadwagi. Dlaczego tak się dzieje?

Węglowodany oddziałują na stężenie glukozy i insuliny we krwi. Gdy ich podaż (zwłaszcza produktów o wysokim IG- indeksie glikemicznym, czyli szybko podnoszących poziom glukozy) jest stale zbyt wysoka, może prowadzić to do zakłócenia równowagi związanej z regulacją poziomu glukozy we krwi, za którą odpowiada INSULINA. Po spożyciu produktu bogatego w cukier (np. słodyczy), poziom glukozy gwałtownie podnosi się, następnie wyrzut insuliny pojawia się w celu wyrównania. Przy systematycznej podaży większych dawek cukru insulina utrzymuje się na wysokim poziomie- stan ten nazywamy hiperinsulinemią, czego konsekwencją może być insulinooporność. Oznacza to, że tkanki przestają prawidłowo reagować na ten hormon, co (łącznie z hiperinsulinemią) zaburza równowagę hormonalną (insulina związana jest również z innymi procesami w organizmie). Insulinooporności sprzyja występowanie nadmiaru tkanki tłuszczowej, której odkładanie wzmaga sama insulina. W prostych słowach: organizm lubi równowagę i spokój bo wszystko ma elegancko poukładane- hormony krążą we krwi przekazując różne informacje, wszyscy ładnie pracują jak przysłowiowy facet z taczką. Jeśli w każdym posiłku dostarczasz cukry proste (patrząc na składy produktów nie jest to wcale takie trudne) i to w nadmiarze- następuje zaburzenie równowagi, za dużo glukozy, insuliny, sprzeczne komunikaty, nawet chaos. Generalnie jest 'taki zapieprz, że nie ma kiedy taczki załadować’. Co to oznacza?

Gdy jesteśmy głodni, spożywamy posiłek ale zamiast sytości nadal mamy apetyt, więc jemy więcej. Dzieje się tak również dlatego, że otyłość wiąże się z zaburzeniami poziomu leptyny- substancji odpowiedzialnej za uczucie sytości. Dodatkowo nieprawidłowy poziom leptyny oddziałuje poprzez receptory na komórki ziarniste i hamuje syntezę hormonów steroidowych. Zmiany te wpływają na funkcjonowanie jajników i jakość oocytów, co powoduje zaburzenia menstruacji i może mieć negatywny wpływ na płodność.  Wg badaczy leptyna może pełnić rolę łącznika między odżywianiem a reprodukcją- zgromadzone dane wskazują na udział leptyny w regulacji procesów związanych z dojrzewaniem seksualnym oraz rozrodem.

Niestety to nie wszystko, otyłość oznacza też zwiększoną produkcję estrogenów, których liczba koreluje z wydzielaniem hormonu luteinizującego (LH) oraz zwiększonym stosunkiem LH/FSH (FSH – hormon folikulotropowy), co niekorzystnie wpływa na wzrost pęcherzyków jajnikowych. Zawartość tkanki tłuszczowej determinuje również morfologię i grubość endometrium, jakość oocytu i embrionu. Nie dziwi więc fakt, że kobiety z nadmierną masą ciała mają TRZYKROTNIE WIĘKSZE RYZYKO wystąpienia zaburzeń płodności.

O czym warto jeszcze pamiętać? O tym, że oprócz spożywania nadmiaru 'zwykłego’ cukru (sacharozy), niekorzystna jest też podaż FRUKTOZY (dodawanej do niektórych napojów, lodów itp.), która nie powoduje skoków insuliny, ale jest dużo łatwiej przekształcana w tkankę tłuszczową. Więcej o fruktozie znajdziecie tu. Zamiast żywności przetworzonej i produktów o wysokiej zawartości cukru lub (co gorsze) syropów cukrowych, jadłospis warto wzbogacać o węglowodany złożone (pełnoziarniste pieczywo, kasze), produkty o niższym IG, dzięki którym nie narażamy się na gwałtowne skoki glukozy (a w konsekwencji insuliny). Rezygnując z nadmiaru słodyczy (np. 1 – 2 kostki czekolady zamiast połowy tabliczki) warto również ograniczać spożycie owoców do jednej porcji dziennie.

Nie myślcie sobie, że uwagi te dotyczą wyłącznie kobiet! U otyłych MĘŻCZYZN ryzyko zaburzeń erekcji jest trzykrotnie większe w niż u mężczyzn z prawidłową masą ciała. Im wyższa masa ciała tym niższe jest również stężenie testosteronu (uczestniczącego w procesie powstawania i dojrzewania plemników).

Jaki z tego wniosek? Stabilizacja poziomu cukru we krwi oraz skuteczna walka z otyłością może być jednym z elementów dbania o siebie oraz leczenia niepłodności i to bardzo ważnym, ponieważ ma dobrze udokumentowane pozytywne efekty. ALE bezmyślne odchudzanie pod postacią eliminacji tłuszczu z diety może mieć negatywny wpływ bo zarówno nadmiar, jak i niedobór masy ciała wynikające ze sposobu żywienia mogą negatywnie wpływać na płodność.  Myślę, że warto spróbować i zacząć od obserwowania siebie – kiedy i dlaczego spożywamy produkty słodzone. Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym temacie – więcej informacji jak ograniczyć cukry proste i cukier dodany oraz sporo prostych wskazówek jak zadbać o siebie i o rodzinę znajdziesz na mojej platformie edukacyjnej (klik). Jeśli chcesz w 2 tygodnie zacząć kontrolować to co kupujesz oraz ilość cukru, którą spożywasz w tym prostym szkoleniu (klik) nauczę Cię kilku prostych trików – wystarczy 10 minut dziennie (to szkolenie jest też na mojej platformie w pakiecie premium).

Czy fruktoza jest szkodliwa?

Co to jest fruktoza? 

Jest to cukier prosty, w stanie wolnym występujący naturalnie m.in. w owocach i miodzie. Razem z glukozą (glukoza + fruktoza w proporcji 1:1) tworzy sacharozę (główny składnik cukru spożywczego).

Co to jest syrop wysokofruktozowy? 

Jest to ciecz otrzymywana z kukurydzy, przetworzonej na skrobię kukurydzianą. W syropach fruktozowych proporcja glukoza : fruktoza zawsze jest na korzyść fruktozy (np. 55%, 90%).

Czy syrop glukozowo-fruktozowy i fruktozowo-glukozowy to ta sama substancja?

Nie, to dwa różne syropy różniące się zawartością (proporcją glukoza : fruktoza). Niestety w Polsce nadal brak jest konsekwencji w nazewnictwie i często obydwie substancje funkconują pod nazwą 'syrop glukozowo-fruktozowy’.

Czy fruktoza jest zdrowa?

Cały wpis jest częścią lekcji cukrze, którą znajdziesz w kursach dotyczących Programowania Żywieniowego. Nabór na szkolenia jest dwa razy w roku, wtedy cena kursu niższa jest nawet o 50% (pierwszy dzień zapisów).

Czy syrop glukozowo-fruktozowy jest lepszy od cukru?

Co to jest cukier? 

Cukier którym słodzicie to sacharoza (główny składnik cukru spożywczego, zwykle trzcinowego lub buraczanego), a konkretniej glukoza + fruktoza, w proporcji 1:1.

Co to jest syrop glukozowo-fruktozowy? 

Jest to ciecz otrzymywana z kukurydzy, przetworzonej na skrobię kukurydzianą. W syropach proporcja glukoza : fruktoza jest inna niż w sacharozie.

Czy są różne rodzaje syropów?

Tak, nazwa zależy od proporcji składników: wyróżniamy syrop glukozowo-fruktozowy zawierający więcej glukozy, analogicznie fruktozowo-glukozowy zawiera więcej fruktozy. W Polsce często występują pod jedną nazwą 'syrop glukozowo-fruktozowy’.

Jak reaguje organizm po spożyciu syropu cukrowego? 

U osób zdrowych, po spożyciu glukozy następuje wyrzut insuliny (regulującej m.in. poziom cukru we krwi), co ogranicza apetyt (’zjem jednego cukierka i po chwili mam dość’). Przy podwyższonym poziomie glukozy, poziom insuliny wzrasta, w konsekwencji następuje większy spadek poziomu glukozy we krwi (tzw. hipoglikemia), co prowadzi do insulinooporności (organizm jest mniej wrażliwy na insulinę) i dodatkowo zwiększa apetyt itd. (’zjem dziesięć cukierków na raz i nadal czuję potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego’). Fruktoza natomiast w całości przetwarzana jest na trójglicerydy, z których następnie powstaje tkanka tłuszczowa. Zjedzenie produktu o wysokiej zawartości fruktozy nie zwiększa ilości leptyny (substancja związana z regulacją apetytu) i nie powoduje zahamowania łaknienia, co stanowi jeszcze większe zdrowotne zagrożenie. Podsumowując: po spożyciu dużych ilości fruktozy: brak zahamowania apetytu + przyrost tkanki tłuszczowej.

Jakie konsekwencje zdrowotne może mieć regularne spożywanie syropu glukozowo-fruktozowego i pokrewnych? 

Oddziaływanie syropu na organizm nie jest do końca przebadane (badania długoterminowe), gdyż jest to stosunkowo 'nowy’ wynalazek. Natomiast wiadomo, że regularna konsumpcja produktów słodzonych syropem fruktozowo-glukozowym nie jest korzystna dla organizmu (niebezpieczny jest zwłaszcza syrop fruktozowy). Jego spożycie może prowadzić do: rozwoju otyłości, zwiększenia ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego, zaburzeń gospodarki lipidowej, chorób układu sercowo-naczyniowego, dny moczanowej, kamicy nerkowej oraz niektórych nowotworów.

Jakie produkty mogą zawierać syropy cukrowe?

Składniki te dodawane są obecnie nie tylko do napojów i słodyczy, ale także do wielu produktów powszechnie utożsamianych z prawidłowym sposobem żywienia (np. mleczne napoje fermentowane). Syropy można znaleźć również w niektórych wędlinach, wielu daniach typu fast-food i innych wyrobach, nie kojarzonych ze smakiem słodkim.

Dlaczego producenci stosują syropy słodzące?

Jest to tańsze, łatwiejsze, bardziej wydajne, a niektóre produkty spożywcze z dodatkiem syropów są bardziej atrakcyjne sensorycznie.

Czy po spożyciu dużych ilości syropu słodzącego mogę mieć dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego?

Tak, stwierdzono iż modyfikacja diety z eliminacją pokarmów zawierających fruktozę w nadmiarze w stosunku do glukozy, może skutkować redukcją objawów zespołu jelita drażliwego.

Czy mogę spożywać syropy słodzące w ciąży i karmiąc piersią?

Wszystkie produkty wysoko przetworzone nie są zalecane kobietom w ciąży i karmiącym. Jednorazowe czy okazjonalne spożycie produktów zawierających syrop słodzący nie powinno być niebezpieczne dla zdrowia.

Czy dzieci mogą spożywać syropy słodzące?

Produkty wysoko przetworzone nie są zalecane dla dzieci i niemowląt. Spożywanie wysokich dawek cukru może niepotrzebnie obciążać organizm oraz przyczyniać się do rozwoju wielu chorób, zwłaszcza cukrzycy i otyłości. Do tego dochodzą wszystkie negatywne skutki zbyt wysokiego poziomu cukru we krwi bezpośrednio po spożyciu produktu zawierającego wysoką dawkę syropów słodzących, np. trudności z koncentracją, zmęczenie, senność itp. itd.

Skąd mam wiedzieć, że spożywam za dużo syropów cukrowych?

Konsumpcja jednej szklanki (250-300 g) produktu słodzonego syropem glukozowo-fruktozowym itp. (np. napoje typu cola), często stanowi całodobową dopuszczalną ilość cukrów prostych w diecie.

Co jest zatem zdrowsze: glukoza, fruktoza, sacharoza czy syropy? 

Ponieważ obecnie wiele produktów zawiera cukry proste i złożone- należy ograniczać ich spożycie w każdej postaci. Fruktoza i syropy fruktozowo-glukozowe wydają się być najmniej zdrowym wyborem. Wchłanianie fruktozy jest najefektywniejsze przy równych ilośœciach glukozy i fruktozy w śœwietle jelita (np. w przypadku sacharozy). W sytuacji nadmiaru fruktozy względem glukozy, może dochodzić do niecałkowitej absorpcji fruktozy i jej przechodzenia do dalszych części przewodu pokarmowego, z następowym rozwojem metabolizującej ją flory bakteryjnej (zmiany w składzie i liczebności flory mogą być niekorzystne).