kategorie
Zatoka Sztuki – Restaurant Week.
Ładnych parę lat temu, gdy mieszkałam w Gdańsku i miałam trochę mniej obowiązków, byłam częstszym gościem Zatoki – pamiętam niezwykłą kuchnię, zwłaszcza sałatki i desery. Teraz wpadam głównie na kawę, herbatę. W listopadzie odwiedziłam Zatokę w ramach swojego projektu Doktor Ania w Obliczu Wyzwania, gdzie pytam szefów kuchni co zawiera wybrana przeze mnie potrawa. W […]Podsumowanie 2016.
Ponad 900 zdjęć produktów na Instagramie, ponad 200 maili do firm, kilka przepychanek w sklepach plus kilka tajniackich śledztw w knajpach, w ramach projektu Doktor Ania w Obliczu Wyzwania – tak w skrócie przedstawia się rok 2016, sami zobaczcie. Produkty lepsze. Tu nie ma top 20 czy top 10 bo cięzko porównywać jogurt z warzywami. […]Sok na lotnisku w Warszawie.
Banalna sprawa. Przyszłam do knajpy, zamówiłam wyciskany sok pomarańczowy (20.90pln), dostałam pomarańczową kwaśno-słodką ciecz soko-podobną. Może to taka odmiana pomarańczy? Fluorescencyjna, bez osadu, kawałków miąższu…w dzisiejszym kraju nic mnie już nie zdziwi… Ponieważ jestem dociekliwa (niestety), grzecznie zapytałam czy mogę zobaczyć maszynę i pomarańcze (bo będąc częstym pijaczem soków wyciskanych i tłoczonych mam troszkę jakby złe […]LAS – kawiarnia w Sopocie.
Schowana kawiarnia w Sopocie. Idąc ulicą Haffnera w Sopocie możecie przegapić ciekawe miejsce. Mnie zdarzyło się to kilka razy zanim zauważyłam napisy na szybie knajpy: 'glutenfree, sugarfree, lactosefree’. Tym razem postanowiłam sprawdzić co kryje się za tymi obietnicami i czy w ogóle da się takie cuda zjeść. Co oni tam mają? Wystrój ciekawy, eklektyczny. Kawa […]Kawiarnia Costa – Sernik light i inne bajery.
Lubisz kawiarnie Costa? To lepiej przeczytaj ten tekst. Raczej Ci się nie spodoba kilka newsów, mnie też się nie spodobało bo czasem tam wpadam. Teraz już wyłącznie na kawę, tymczasem coś na temat ciastka o nazwie 'sernik light’. A było to tak. Kawusia w jednej z sieciowych kawiarni. Ciasta i ciastka wesoło się uśmiechają – […]Tawerna Orłowska
Tawerna Orłowska w Gdyni to miejsce gdzie zaglądam na kawkę. Było zatem tylko kwestią czasu, kiedy uśmiechnę się do obsługi o skład tego i owego. Zaczęłam od słodyczy. Wiadomo. Zamówiłam brownie. Wiem, że wiele osób teraz mi współczuje, takie niezdrowe i kaloryczne – masakra. Dziękuję ale wiecie – musiałam się poświęcić. Po konsumpcji zapytałam (grzecznie) […]
-->