Dlaczego cukier wpływa na płodność?

Statystycznie większość z Was wie, że nadmiar cukru może być przyczyną wielu chorób. Kojarzymy cukrzycę, otyłość oraz związane z tym choroby układu krążenia. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, że regularne spożywanie cukru w większych ilościach (przy niskiej aktywności fizycznej) może skutkować nie tylko zwiększeniem masy ciała (co ma negatywny wpływ na płodność) ale też ZABURZENIAMI HORMONALNYMI występującymi również u osób NIE MAJĄCYCH nadwagi. Dlaczego tak się dzieje?

Węglowodany oddziałują na stężenie glukozy i insuliny we krwi. Gdy ich podaż (zwłaszcza produktów o wysokim IG- indeksie glikemicznym, czyli szybko podnoszących poziom glukozy) jest stale zbyt wysoka, może prowadzić to do zakłócenia równowagi związanej z regulacją poziomu glukozy we krwi, za którą odpowiada INSULINA. Po spożyciu produktu bogatego w cukier (np. słodyczy), poziom glukozy gwałtownie podnosi się, następnie wyrzut insuliny pojawia się w celu wyrównania. Przy systematycznej podaży większych dawek cukru insulina utrzymuje się na wysokim poziomie- stan ten nazywamy hiperinsulinemią, czego konsekwencją może być insulinooporność. Oznacza to, że tkanki przestają prawidłowo reagować na ten hormon, co (łącznie z hiperinsulinemią) zaburza równowagę hormonalną (insulina związana jest również z innymi procesami w organizmie). Insulinooporności sprzyja występowanie nadmiaru tkanki tłuszczowej, której odkładanie wzmaga sama insulina. W prostych słowach: organizm lubi równowagę i spokój bo wszystko ma elegancko poukładane- hormony krążą we krwi przekazując różne informacje, wszyscy ładnie pracują jak przysłowiowy facet z taczką. Jeśli w każdym posiłku dostarczasz cukry proste (patrząc na składy produktów nie jest to wcale takie trudne) i to w nadmiarze- następuje zaburzenie równowagi, za dużo glukozy, insuliny, sprzeczne komunikaty, nawet chaos. Generalnie jest 'taki zapieprz, że nie ma kiedy taczki załadować’. Co to oznacza?

Gdy jesteśmy głodni, spożywamy posiłek ale zamiast sytości nadal mamy apetyt, więc jemy więcej. Dzieje się tak również dlatego, że otyłość wiąże się z zaburzeniami poziomu leptyny- substancji odpowiedzialnej za uczucie sytości. Dodatkowo nieprawidłowy poziom leptyny oddziałuje poprzez receptory na komórki ziarniste i hamuje syntezę hormonów steroidowych. Zmiany te wpływają na funkcjonowanie jajników i jakość oocytów, co powoduje zaburzenia menstruacji i może mieć negatywny wpływ na płodność.  Wg badaczy leptyna może pełnić rolę łącznika między odżywianiem a reprodukcją- zgromadzone dane wskazują na udział leptyny w regulacji procesów związanych z dojrzewaniem seksualnym oraz rozrodem.

Niestety to nie wszystko, otyłość oznacza też zwiększoną produkcję estrogenów, których liczba koreluje z wydzielaniem hormonu luteinizującego (LH) oraz zwiększonym stosunkiem LH/FSH (FSH – hormon folikulotropowy), co niekorzystnie wpływa na wzrost pęcherzyków jajnikowych. Zawartość tkanki tłuszczowej determinuje również morfologię i grubość endometrium, jakość oocytu i embrionu. Nie dziwi więc fakt, że kobiety z nadmierną masą ciała mają TRZYKROTNIE WIĘKSZE RYZYKO wystąpienia zaburzeń płodności.

O czym warto jeszcze pamiętać? O tym, że oprócz spożywania nadmiaru 'zwykłego’ cukru (sacharozy), niekorzystna jest też podaż FRUKTOZY (dodawanej do niektórych napojów, lodów itp.), która nie powoduje skoków insuliny, ale jest dużo łatwiej przekształcana w tkankę tłuszczową. Więcej o fruktozie znajdziecie tu. Zamiast żywności przetworzonej i produktów o wysokiej zawartości cukru lub (co gorsze) syropów cukrowych, jadłospis warto wzbogacać o węglowodany złożone (pełnoziarniste pieczywo, kasze), produkty o niższym IG, dzięki którym nie narażamy się na gwałtowne skoki glukozy (a w konsekwencji insuliny). Rezygnując z nadmiaru słodyczy (np. 1 – 2 kostki czekolady zamiast połowy tabliczki) warto również ograniczać spożycie owoców do jednej porcji dziennie.

Nie myślcie sobie, że uwagi te dotyczą wyłącznie kobiet! U otyłych MĘŻCZYZN ryzyko zaburzeń erekcji jest trzykrotnie większe w niż u mężczyzn z prawidłową masą ciała. Im wyższa masa ciała tym niższe jest również stężenie testosteronu (uczestniczącego w procesie powstawania i dojrzewania plemników).

Jaki z tego wniosek? Stabilizacja poziomu cukru we krwi oraz skuteczna walka z otyłością może być jednym z elementów dbania o siebie oraz leczenia niepłodności i to bardzo ważnym, ponieważ ma dobrze udokumentowane pozytywne efekty. ALE bezmyślne odchudzanie pod postacią eliminacji tłuszczu z diety może mieć negatywny wpływ bo zarówno nadmiar, jak i niedobór masy ciała wynikające ze sposobu żywienia mogą negatywnie wpływać na płodność.  Myślę, że warto spróbować i zacząć od obserwowania siebie – kiedy i dlaczego spożywamy produkty słodzone. Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym temacie – więcej informacji jak ograniczyć cukry proste i cukier dodany oraz sporo prostych wskazówek jak zadbać o siebie i o rodzinę znajdziesz na mojej platformie edukacyjnej (klik). Jeśli chcesz w 2 tygodnie zacząć kontrolować to co kupujesz oraz ilość cukru, którą spożywasz w tym prostym szkoleniu (klik) nauczę Cię kilku prostych trików – wystarczy 10 minut dziennie (to szkolenie jest też na mojej platformie w pakiecie premium).

Czy tonik jest szkodliwy?

Czy picie toniku jest bezpieczne?

Tonik, przez zawartą w nim chininę, nie pozostaje obojętny wobec organizmu człowieka. Nawet niewielkie ilości chininy, zwłaszcza tej gromadzącej się w endolimfie aparatu przedsionkowego (ucho wewnętrzne), mogą powodować oczopląs i zaburzenia równowagi.

Co to jest chinina?

Chinina to alkaloid o silnie gorzkim smaku, stosowany jako pierwszy lek w leczeniu malarii.

Jak działa chinina?

Chinina zmniejsza przemianę materii, hamuje czynność enzymów oksydacyjnych, przez co obniża ciepłotę ciała, wywiera działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, pobudza wydzielanie soków trawiennych, rozszerza naczynia krwionośne w skórze, wzmaga wydzielanie potu (wpływ napotny) oraz skurcze mięśni gładkich, niszczy zarodźce malaryczne. W dużych dawkach spowalnia przewodzenie bodźców w mięśniu sercowym.

Czy chinina może być stosowana w przemyśle spożywczym?

Chinina znalazła zastosowanie w przemyśle spożywczym jako aromat. Dodawana jest do produktów spożywczych w postaci chlorowodorku chininy, soli łatwo rozpuszczalnej w wodzie. Jest związkiem odpowiedzialnym za charakterystyczny gorzki smak toniku.

Czy chinina jest toksyczna?

Substancja ta jest toksyczna w gramowych dawkach, śmiertelna dawka doustna wynosi 10–15 g.

Czy nadużywanie chininy może być niebezpieczne?

Nadużywanie chininy prowadzi do przewlekłego, a także i ostrego zatrucia. Przedawkowanie może być przyczyną zespołu zwanego cinchonizmem (zaburzenia wzroku, słuchu i równowagi), potwierdzono także jej działanie alergiczne.

Kto nie powinien pić napojów typu tonik?

Spożywanie toniku może być przeciwwskazane dla niektórych osób, ze względów medycznych lub z uwagi na nadmierną wrażliwość na tę substancję. Dla kierowców i operatorów maszyn, stan przy nadużywaniu i częstym piciu tego napoju, może wpływać pogarszająco na sprawność zawodową. Napoju tego nie powinny pić także kobiety w ciąży oraz dzieci.

Które napoje zawierają najwięcej chininy?

Ze względu na różnorodność napojów typu tonik, zróżnicowana jest też zawartość chininy w poszczególnych produktach.
Niektóre napoje zawierają ilość bliską przyjętej maksymalnej zawartości- ok. 7,5 mg/100 ml tego aromatu (np. Schweppes Indian, Freeway Original oraz Kinley Tonic). Większość pozostałych toników zawiera średnio 2,98 mg/100 ml czyli tylko 40 % przyjętej maksymalnej zawartości chlorowodorku chininy.

Literatura:
1. Czajkowska A., Bartodziejska B., Gajewska M., Bromat. Chem. Toksykol., XLV, 2012, 3, 433–438.

2. Kasprzykowska R., Kołodziejczyk A. S., Chemiczna analiza środków leczniczych (Leki proste), 2010.