Lody czekoladowe – ranking.

Lody czekoladowe, tak jak inne produkty, mogą być bardziej lub mniej niezdrowe, a skoro są obecne w mojej diecie dość regularnie (niestety – ale od dziś obiecuję poprawę!) a mam wybór, to po cholerę faszerować się byle czym? Mam nadzieję, że ten ranking choć trochę pomoże Wam wybrać mniejsze zło. Mnie pomógł.

Zawodnicy: lody czekoladowe.

W porównaniu biorą udział: 1. Premium z Lidla, 2. Carte Dor (CD) chocolate brownie, 3. Carte Dor (CD) chocolate&hazelnuts Algidy, 4. Haagen-Dazs (HD) Secret Sensations, 5. Haagen-Dazs Chocolate brownie, 6. Zielona Budka (ZB), 7. Bracia Koral (BK) oraz 8. Grycan (G).

Cukier.

Lidl 21.6g/100g,
CD Hazel 24g/100g, 13g/100ml,
CD Brownie 26g/100g, 15g/100ml,
HD Secret 21.4g/100g,
HD Belgian 21.8g/100g,
BK 22.5g/100g,
G 25.2g/100g,
ZB 14g/100ml (przelicznik ml na g pozostaje tajemnicą ale szacuję, że będą miały ok. 24-26g/100g).

Zawartość cukru podobna ale czy jakościowo (pochodzenie cukru) też podobnie…?

Tłuszcz.

Lidl 11.4 (7.5)g/100g,
CD Hazel 11 (8.3)g/100g, 5.7 (4.3)g/100ml,
CD Brownie 6.5 (5.2)g/100g, 3.7 (2.9)g/100ml,
HD Secret 15.4 (9)g/100g,
HD Belgian 20.6 (12.4)g/100g,
BK 15.1 (11.8)g/100g,
G 12.3 (7.6)g/100g,
ZB 7.4 (6.2)g/100ml (przelicznik ml na g nadal pozostaje tajemnicą ale szacuję, że będą miały ok. 14-15 (12-13)g/100g).

Zaskoczenie.

Największym zaskoczeniem jest najniższa zawartość tłuszczu w CD brownie (6.5g) i najwyższa w HD belgian (20.6g) – czyli lody czekoladowe algidy mają ponad 3 x mniej tłuszczu niż HD. Reszta zawiera podobną ilość (11-15g na 100g produktu).

ZB i CD brownie wyróżniają się dużą zawartością nasyconych kwasów w porównaniu do całkowitego tłuszczu (jak kto lubi, dla mnie to minus bo dostarczam w diecie wystarczającą ilość nasyconych z innych źródeł).

Najbardziej skomplikowany skład ma CD brownie: 5 substancji słodzących (w tym syrop glu-fru), 2 rodzaje mąki (w tym pszenna), emulgatory (w tym fosfatydy amonu), stabilizatory, spulchniacz. Przypomina mi to trochę produkty typu 'light’, które owszem zawierają mniej tłuszczu ale idzie za tym skomplikowany skład bo czymś trzeba ten tłuszcz przecież zastąpić, żeby lody smakowały jak lody a nie jak czekoladowe wióry. Jak dla mnie – dyskwalifikacja.

Podobna sytuacja z drugą propozycją od Algidy czyli CD Hazel: syrop glu-fru, syrop glu, glukoza, 3 stabilizatory (w tym karagen), 4 rodzaje emulgatorów, aromaty, orzechy (w postaci pasty!) – 1.5%, to żałosne. Dyskwalifikacja.

ZB i BK wygadają podobnie ale BK zawierają masło i śmietankę (na plus) oraz karagen (na minus). ZB zawiera za to dodatkową glukozę.

Finaliści…?

HD, G i Lidl robią lody czekoladowe na śmietanie. Z tego zestawu najmniej podoba mi się skład tych z Lidla, chociaż HD Secret też nie powala – owszem nie zawierają stabilizatorów ale za to jest mąka pszenna, skrobia kukurydziana, spulchniacz, sól i nieznany aromat, których nie potrzebuję w lodach (i to tych droższych). Lidl jako jedyny zawiera syrop glu-fru (i to już na 3 miejscu!), do tego zwykły cukier i glukoza. HD Secret i G są na cukrze z małym dodatkiem syropu glu. Grycan prócz braku syropu glu-fru i glukozy ma podobny skład do tych z Lidla.

Najprostszym składem wyróżnia się HD belgian: śmietanka, cukier, mleko zagęszczone odtłuszczone, miazga kakaowa, żółtko jaja, olej roślinny (bawełniany, kokosowy), kakao w proszku, naturalny aromat waniliowy, masło kakaowe, emulagtor: lecytyna sojowa. Jest to najbardziej 'naturalny’ skład ALE zawartość tłuszczu (2-3 x większa niż w pozostałych produktach) czyni te lody najbardziej kalorycznymi.

Co zatem wybrać?

Dla mnie gorsza jest zawartość syropu glufru (i generalnie cukru) oraz bajerów (+ mąki) niż tłuszczu (o syropie pisałam tu). Dlatego eliminuję Algidę, HD Secret oraz Lidla. Jeśli mam do wyboru mniej tłuszczów nasyconych to rezygnuję z ZB. BK odpuszczam bo obecność karagenu jednak trochę mnie niepokoi.

Nie ma ideału. HD belgian ma prosty skład ale ta wysoka zawartość tłuszczu i dość wysoka cena nawet podczas promocji… Grycan skład ma bardziej skomplikowany (stabilizatory, dodatek syropu glu) ale jest o połowę tańszy…

Wnioski.

Lody czekoladowe nie są produktem prozdrowotnym, wiadomo. Z założenia zawierają cukier + tłuszcz, tak jak inne słodycze. ALE jeśli mogę kupić produkt lepszej lub gorszej jakości to dlaczego mam odpuszczać z tekstem 'i tak są niezdrowe’? Przecież mogą być bardziej lub mniej niezdrowe! Być może gdybym kupowała je raz na rok, miałoby to mniejsze znaczenie ale niestety jeszcze nie osiągnęłam stanu zen na widok lodów czekoladowych, chociaż się staram.

Podsumowując, wybieram naturalny skład ale postaram się kupować je rzadziej (będę polowała na promocje HD belgian chocolate) niż byle co raz w tygodniu. Jeśli nie znajdę ich w sklepie wybiorę gorszy skład ale z mniejszą ilością bajerów (Grycan) – są bardziej dostępne. W wersji economy pozostaje Zielona Budka, ewentualnie Lidl lub Bracia Koral. Algida zdecydowanie NIE. No chyba, że olewacie aspekt zdrowotny i liczy się niska zawartość tłuszczu. Tylko pamiętajcie, że podczas odchudzania to cukier jest głównym winowajcą.

PS. Ciekawa jestem jak wyglądałby ten ranking biorąc pod uwagę wyłącznie kryterium smakowe…?

Sos do spaghetti – porównanie.

Jesteś na wakacjach, nie gotujesz DLA ZASADY ale…spaghetti by się zjadło. Sos gotowiec, najlepiej ze słoika- wiadomo! Jaki wybrać? Na rynku całkiem sporo produktów: do wyboru do koloru.

Podstawowa selekcja: konserwanty i wzmacniacze smaku odpadają. Ja dziękuję również za syrop glukozowo-fruktozowy, substancje zagęszczające, regulatory oraz nieznane aromaty i przyprawy (jak w przykładowym Bolońskim Aspiro).

Processed with MOLDIV

Okazuje się, że na szczęście można kupić prosty sos: pomidory + inne warzywa, sól, cukier (Barilla Arrabbiata). Nic więcej i o to chodzi!

Processed with MOLDIV

Ciekawostką jest wypuszczony przez Knorra 'naturalnie smaczny’ sos w proszku ’100% naturalnych składników’. Sosy w proszku z reguły są słabe, ten jest faktycznie ciut lepszy (przecier pomidorowy 38%, cebula 14%, reszta to cukier, sól, suszone pomidory i inne warzywa, skrobia itd. czyli nie ma tragedii). ALE czy ktoś z Was zwrócił uwagę na zawartość cukru i soli…? Processed with MOLDIV

W tym cudzie natury aż 38% składu to cukier (naturalny + dodany), czyli 3.3 łyżeczki w paczuszce (43g). Jak zrobię danie (dla mnie paczka na 1-2 porcje a nie jak sugeruje producent na 3) to wychodzi 1.7-3.3 łyżeczki. W sosie ze słoika cukier to średnio 4.5-5.5g/100g produktu czyli jedząc 1/3 słoika na raz dostanę ok. 1.2-1.5 łyżeczki. Sól w Knorrze to 11.7% czyli dostanę ciut ponad 1 łyżeczkę jedząc zawartość paczki (1/2 łyżeczki w połowie paczki). W słoiku 1-1.4g./100g, w 1/3 słoika zatem ok. 0.3 łyżeczki. Niby niewielka różnica ale…no właśnie.

Pojedynek zdecydowanie wygrywa Barilla– pod każdym względem!

Kilka słów komentarza:

1. Byłam dziś w Biedronce- nie jestem tam częstym gościem, do tego niemiło wspominam aferę z robieniem zdjęć. Mój wniosek nie jest dla niektórych zaskoczeniem: produkty robione przez różne firmy DLA Biedronki bywają słabej jakości. Na pewno nie wszystkie, znalazłam też kilka całkiem przyzwoitych i na pewno je tu + na Instagram (Doktorania) wrzucę ale serio, 80% tego co dziś wzięłam do reki było słabe, zwłaszcza propozycje dla dzieci (słodycze, jogurty itd).

2. Barilla ma całkiem dobre, proste sosy oraz pesto! Oczywiście nie wszystkie ale chyba łatwiej znaleźć lepsze niż gorsze.

3. Knorr idzie z duchem czasu. Cieszę się, że wypuścili taki produkt- nie jest idealny ale różnica między ich klasykami typu kostki (tfu) itp. a tym- ogromna.